Bielsko-Biała - Polska Stolica Kultury 2026 – program wydarzeń

Zamknij

Dodaj komentarz

Historia, humor i stare kino. Tak „Fabryka Sensacji” otworzyła FERMENTY w Bielsku-Białej

Agata Rucińska Agata Rucińska 20:41, 20.04.2026 Aktualizacja: 23:13, 20.04.2026
Skomentuj Historia, humor i stare kino. Tak „Fabryka Sensacji” otworzyła FERMENTY Fabryka Sensacji Proszyk&Kachel

W poniedziałek, 20 kwietnia w Bielsku-Białej historia znów stała się żywym widowiskiem. „Fabryka Sensacji Proszyk & Kachel” wróciła do Teatru Polskiego w nowej odsłonie projektu, w którym opowieść o mieście łączy się z filmem, sceniczną inscenizacją i humorem. Właśnie w taki, dość nietypowy sposób rozpoczęła się tegoroczna edycja Festiwalu Kabaretowego FERMENTY.

::photoreport{"type":"see-button","item":"897"}

Teatr Polski mocniej zaznaczył swoją obecność na FERMENTACH

Tegoroczny program FERMENTÓW układa się inaczej niż w poprzednich latach. Po raz pierwszy tak wyraźnie zaznaczyła się w nim obecność Teatru Polskiego, który stał się jednym z ważnych miejsc festiwalowych wydarzeń.

To właśnie tutaj odbyła się reaktywacja „Fabryki Sensacji”, a 27 kwietnia zaplanowano również potrójny jubileusz Piotra Skuchy, twórcy Bielskiej Sceny Kabaretowej. W praktyce oznacza to, że teatr stał się swoistą klamrą tegorocznej edycji festiwalu – łącząc wydarzenia o odmiennym charakterze, ale wspólnym lokalnym tle

Na scenie Teatru Polskiego prezydent Bielska-Białej Jarosław Klimaszewski oficjalnie otworzył tegoroczne FERMENTY. Jeszcze przed rozpoczęciem głównej części wieczoru na widzów czekał dodatkowy akcent: autorzy projektu, Jacek Proszyk i Jacek Kachel, odebrali Złoty Ferment — festiwalową nagrodę będącą wariacją wokół rurki fermentacyjnej.

Fabryka Sensacji Proszyk&Kachel

Proszyk i Kachel od lat opowiadają historię po swojemu

Siłą „Fabryki Sensacji” od początku była forma. Jacek Proszyk i Jacek Kachel od lat pokazują, że o historii można mówić bez szkolnego tonu, za to z lekkością, humorem i przymrużeniem oka.

Proszyk, religioznawca i historyk, od lat zajmuje się popularyzacją historii lokalnej, zwłaszcza dziejów Żydów, protestantów oraz południowej Polski i Śląska Cieszyńskiego. Kachel jest historykiem, dziennikarzem i fotografem, autorem publikacji poświęconych przeszłości Bielska i regionu, a także twórcą licznych materiałów historycznych, w tym telewizyjnego cyklu „Sto lat temu w Bielsku i Białej”.

Ich wspólny projekt nie przypomina ani klasycznej prelekcji, ani akademickiego wykładu. To raczej widowisko zbudowane z opowieści, cytatów, materiałów filmowych i scenicznego przerysowania. Dzięki temu historia staje się dla widza czymś żywym, a nie tylko uporządkowanym zbiorem dat i nazwisk.

„Schlaraffia Reaktywacja”. Historia, film i scena w jednym widowisku

Najnowsza odsłona projektu nosi tytuł „Schlaraffia Reaktywacja, czyli sFERMENTOWAna masoneria Bielska i Białej w filmowym sosie”. Już sam tytuł zapowiadał, że wieczór będzie utrzymany w konwencji, która łączy temat historyczny z wyraźnym dystansem.

Wydarzenie połączyło opowieść, projekcje filmowe i sceniczne inscenizacje. Zamiast tradycyjnej prelekcji widzowie dostali żywą, wielowątkową narrację, która płynnie prowadziła od archiwalnych faktów do ich scenicznej interpretacji.

To właśnie ta zmienność planów sprawiła, że całość nie traciła tempa. Widzowie dostawali nie tylko opowieść o dawnym Bielsku i Białej, ale też jej współczesne, przewrotne przetworzenie.

Fabryka Sensacji Proszyk&Kachel

Schlaraffia - mniej znany fragment historii miasta

Jednym z głównych tematów wydarzenia było stowarzyszenie Schlaraffia, działające w Bielsku na przełomie XIX i XX wieku. Organizacja posługiwała się symbolem puchacza i skupiała się na działalności kulturalnej, artystycznej oraz towarzyskiej.

Podczas wydarzenia przypomniano, że członkowie Schlaraffii spotykali się m.in. w hotelu Pod Czarnym Orłem. Prowadzili tam działalność związaną z promocją kultury niemieckiej, sztuki i humoru. Co kilka lat odbywały się także zjazdy przedstawicieli różnych kręgów stowarzyszenia, podczas których podejmowano uchwały i nadawano nominacje.

Własny kalendarz, określany jako lata puchaczowe, i rozbudowany ceremoniał nadawały tej działalności dodatkowy, towarzysko-symboliczny wymiar. W okresie II Rzeczypospolitej siedziba loży mieściła się przy ulicy Chopina w Bielsku. Ten wątek wydobył z miejskiej pamięci fragment historii rzadziej obecny w popularnych opowieściach o mieście.

Pierwsze kina w Bielsku i Białej stały się drugą osią wieczoru

Drugim ważnym tematem spektaklu były początki kina w Bielsku i Białej. W tej części wydarzenia opowieść wyraźnie przesunęła się w stronę filmu — zarówno jako historycznego zjawiska, jak i środka scenicznego wyrazu.

– Wspominać będziemy nie tylko o kinie działającym w hotelu Kaiserhof czy też kinie miejskim w Białej, ale również o wielu inicjatywach, które na dłuższą lub też krótką chwilę zagościły na naszym terenie – mówił ze sceny Jacek Kachel.

Na ekranie pojawiały się kolejne materiały, a prowadzący prowadzili widzów przez historię pierwszych kin, dawnych sal projekcyjnych i lokalnych inicjatyw, które pojawiały się na mapie miasta niekiedy tylko na krótko. Nie zabrakło też odniesień do pierwszych filmowych gatunków i konwencji, które budowały klimat tej części wieczoru.

Kachel dorzucił przy tym komentarz w charakterystycznym dla „Fabryki Sensacji” stylu:– Zgodnie z fabryczną tradycją przygotowaliśmy kilka filmów, ze znakomitymi aktorami, którzy dla dobra nauki postanowili zagrać u nas za darmo. Kto to raz zobaczy, już tego z głowy nie wyrzuci.

Fabryka Sensacji Proszyk&Kachel

Najwięcej śmiechu wywołały „pokazy starego kina”

Jednym z najlepiej przyjętych elementów wieczoru okazały się stylizowane na dawne kino filmowe odsłony, w których zamiast anonimowych bohaterów pojawiali się bielscy urzędnicy, samorządowcy i ludzie lokalnej kultury.

Ten zabieg zadziałał natychmiast. Publiczność reagowała śmiechem, bo historia nagle zyskiwała znajome twarze, a archiwalna konwencja zaczynała grać z lokalną współczesnością. To właśnie w takich momentach najlepiej było widać, na czym polega siła całego projektu: nie tylko na wydobywaniu ciekawostek z przeszłości, ale na takim ich podaniu, które daje widzom poczucie współuczestnictwa.

Dzięki temu opowieść o dawnych hotelach, stowarzyszeniach i pierwszych kinach nie została zamknięta w formule historycznej ciekawostki. Stała się częścią lokalnej pamięci opowiedzianej językiem współczesnej sceny.

Widzowie dali się wciągnąć także do loży Schlaraffii

Gospodarze wieczoru przygotowali również element angażujący publiczność. W scenicznej loży Schlaraffii rozegrano moment przyjęć nowych członków. „Członkiem” stowarzyszenia został lokalny poeta i satyryk Juliusz Wątroba, a chwilę później do uroczystej przysięgi zaproszono także ochotników z widowni.

Sala szybko weszła w tę konwencję — z dystansem, ale i wyraźną frajdą. Ten kontakt z publicznością domknął formułę niemal dwugodzinnego widowiska, które od początku do końca było zbudowane na swobodnym przechodzeniu między historią, żartem i sceniczną zabawą.

Fabryka Sensacji Proszyk&Kachel

FERMENTY rozpoczęły się od mocnego lokalnego akcentu

Otwarcie festiwalu w Teatrze Polskim pokazało, że lokalna historia może być dla publiczności atrakcyjnym tworzywem scenicznym, jeśli opowiada się ją z pomysłem. „Fabryka Sensacji” znów udowodniła, że przeszłość nie musi stać w gablocie - może żyć na scenie, bawić i jednocześnie coś o mieście przypominać. Sądząc po reakcji publiczności, konwencja ta przypadła wszystkim do gustu. Czekamy więc na więcej...

PRZECZYTAJ TAKŻE:

Rozmowy na żółtej sofie w Książnicy Beskidzkiej. Dwa spotkania w ramach festiwalu Fermenty

Jubileusz Piotra Skuchy w Teatrze Polskim - zobacz co zaplanowano

Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

Czytaj także:

Teatry w Bielsku-Białej: Teatr Polski i Teatr Lalek Banialuka

Twoje centrum informacji o dwóch scenach Bielska-Białej. W Teatrze Polskim – dramat, komedia i muzyczne tytuły dla dorosłych; w Banialuce – sztuka lalkowa dla dzieci i dorosłych, edukacja i przeglądy. Publikujemy zapowiedzi premier, repertuar, recenzje, wywiady, fotorelacje.

Przejdź do wątku

Czytaj także:

Byliśmy, widzieliśmy, opisujemy

W tej rubryce dzielimy się naszymi wrażeniami z koncertów, wernisaży, spektakli i innych wydarzeń, które tworzą kulturalny puls Bielska-Białej.

Przejdź do wątku

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu bielskirynek.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%