Na scenie Domu Kultury w Hałcnowie Teatr Po Pracy pokazał kolejną premierę opartą na literaturze absurdu. Po „Fizykach” Friedricha Dürrenmatta i „Domu na granicy” Sławomira Mrożka przyszedł czas na „Księżniczkę Anginę” według Rolanda Topora, w reżyserii Judyty Dobek. To spektakl, w którym baśń zostaje wywrócona na drugą stronę, a śmiech szybko zaczyna mieć lekko niepokojący posmak.
::photoreport{"type":"see-button","item":"944"}
Teatr Po Pracy nie idzie na łatwiznę
Grupa Teatr Po Pracy, działająca przy Domu Kultury w Hałcnowie, od kilku sezonów konsekwentnie sięga po teksty, które nie należą do najłatwiejszych scenicznych wyborów. W kwietniu 2024 roku zespół wystawił „Fizyków” Friedricha Dürrenmatta. Spektakl został dobrze przyjęty przez publiczność i zakończył się owacjami na stojąco.
Rok później zespół sięgnął po „Dom na granicy” Sławomira Mrożka. Ten wybór potwierdził zainteresowanie Judyty Dobek teatrem absurdu, społeczną ironią i dramatem, który pod pozorem komizmu zadaje poważne pytania. Już wtedy było widać, że Teatr Po Pracy nie szuka repertuaru bezpiecznego.

Baśń podszyta niepokojem
„Księżniczka Angina” powstała na podstawie prozy Rolanda Topora. Punktem wyjścia jest historia tytułowej księżniczki, jej ekscentrycznego usposobienia i osobliwych przygód. Szybko jednak okazuje się, że nie będzie to klasyczna baśń z prostym morałem. U Topora bezpieczny porządek rozpada się niemal od razu, a bohaterowie balansują między śmiesznością, dziwnością i niepokojem.
Twórcy spektaklu wykorzystują baśniowy kostium, by opowiedzieć o świecie pełnym masek, konwenansów i niejasnych reguł. W tej groteskowej historii można odnaleźć satyrę na społeczne role, hipokryzję i potrzebę dopasowania się do norm, których często nawet nie próbujemy kwestionować. Nieprzypadkowo Miejski Dom Kultury zapowiadał spektakl jako opowieść „o poszukiwaniu sensu w świecie, który często wydaje się chaotyczny” oraz „o próbach zrozumienia siebie”.
O tym, że fascynacja twórczością Rolanda Topora ma znacznie szerszy kontekst, przypomina Zbigniew Lubowski, krytyk i recenzent teatralny
Judyta Dobek nie jest odosobniona w swoich fascynacjach twórczością Rolanda Topora, francuskiego pisarza, dramaturga oraz reżysera teatralnego i filmowego. Przed 50 laty Roman Polański nakręcił niesamowity film fabularny „Lokator” na podstawie wydanej jeszcze w 1964 roku surrealistycznej powieści Topora pt. „Chimeryczny lokator”. Był to francusko-amerykański thriller, w którym Polański zaistniał nie tylko jako wytrawny reżyser, ale i aktor kreujący bardzo sugestywnie postać głównego bohatera filmowej opowieści. Trelkovsky, Polak z francuskim obywatelstwem, stopniowo popada w obłęd, identyfikując się z poprzednią lokatorką pewnego mieszkania w Paryżu. „Lokator” z 1976 roku przeszedł do historii światowej kinematografii jako ekscytujący dreszczowiec obyczajowy.
Groteska wymaga dyscypliny
Za reżyserię, scenografię i kostiumy odpowiada Judyta Dobek. W przypadku „Księżniczki Anginy” ma to duże znaczenie, bo groteska nie działa wyłącznie poprzez tekst. Potrzebuje odpowiedniej oprawy wizualnej i dobrze prowadzonego aktora. Ten świat musi być jednocześnie zabawny i niepokojący. Inaczej bardzo łatwo zamieniłby się w sceniczną kalkę absurdu.
Tym bardziej warto docenić odwagę Judyty Dobek oraz konsekwencję całej obsady. „Księżniczka Angina” nie jest spektaklem, który próbuje przypodobać się każdemu widzowi. Wymaga otwartości na absurd, groteskę i teatralną umowność. Właśnie dlatego może dzielić odbiorców, ale też dzięki temu ma szansę zostać w pamięci na dłużej niż przedstawienia bezpieczne i przewidywalne.
Sama Judyta Dobek podkreśla, że pomysł sięgnięcia po utwór Topora pojawił się już wcześniej. Czekała jednak na właściwy moment – aż zarówno ona, jak i zespół będą gotowi na zmierzenie się z tym materiałem.

Po „Fizykach”, „Domu na granicy” i „Księżniczce Anginie” coraz wyraźniej widać, że Teatr Po Pracy zmierza w stronę teatru ambitnego, bliskiego grotesce, absurdowi i literackiemu eksperymentowi. To zadanie niełatwe, zwłaszcza w realiach lokalnego teatru amatorskiego. Grupa nie traktuje jednak amatorskości jako ograniczenia ani usprawiedliwienia dla repertuarowej ostrożności. Przeciwnie – sięga po literaturę, która wymaga od aktorów dyscypliny, a od widzów gotowości do odczytywania sensów ukrytych pod warstwą absurdu.
Ewa Majchrzak-Krasnodębska z udanym debiutem
Premiera „Księżniczki Anginy” odbyła się 26 kwietnia, a kolejny pokaz widzowie mogli zobaczyć 9 maja. Tego wieczoru w rolę tytułowej bohaterki wcieliła się Ewa Majchrzak-Krasnodębska. Był to jej sceniczny debiut – i warto odnotować, że udany.
W tak przerysowanej, groteskowej konwencji łatwo popaść w przesadę. Aktorka dobrze odnalazła się jednak w świecie Topora, gdzie śmieszność i niepokój idą pod rękę. Miała w sobie sceniczną swobodę i wyczucie groteski, potrzebne w tak nietypowej roli.

Dla kogo jest „Księżniczka Angina”?
Nie jest to przedstawienie dla widza, który oczekuje klasycznej baśni, prostego morału i wygodnego zakończenia. Toporowski absurd wymaga zgody na dziwność, przerysowanie i czarny humor. Teatr Po Pracy wykorzystuje ten język, by opowiedzieć o społecznych maskach, samotności i potrzebie sensu w świecie, który coraz częściej sam przypomina groteskową baśń – pozbawioną prostego morału i szczęśliwego zakończenia.
„Księżniczka Angina” może być więc teatralną zabawą, ale też gorzkim komentarzem do współczesności. I właśnie w tym napięciu – między śmiechem a niepokojem – tkwi jej największa siła.
Twórcy i obsada spektaklu
- Reżyseria, scenografia, kostiumy: Judyta Dobek
- Muzyka: Olaf Węgier
- Plakat: Bartek Zygmunt-Siegmund
Obsada:
- Księżniczka Angina – Justyna Wiszowaty / Ewa Majchrzak-Krasnodębska
- Markiz Witamiński / Starzec – Mariusz Dudek
- Jonatan – Patryk Bobak
- Coffee – Jadzia Jarosz
- Wirgiliusz / Brodacz / Smarkacz / Doktor Pakuff – Sebastian Legutko
- Gużyna / Doktor Lenk / Poprzedni Dyrektor – Agnieszka Fuczik
- Enid / Bezbrodacz / Obecny Dyrektor – Ewa Macuga
PRZECZYTAJ TAKŻE:
FIZYCY - kolejny klasyk w dorobku amatorskiej grupy "Teatr po pracy" z Hałcnowa
"Dom na granicy" - bawi i skłania do refleksji
Kim jest Judyta Dobek i jak prowadzi aktorów-amatorów przez trudną literaturę?