Zamknij
POLECAMY

Jamnik na kanapie, owczarek w koszarach – o tresurze psów w przedwojennej Białej

AR 20:02, 21.08.2025 Aktualizacja: 20:38, 21.08.2025
Skomentuj  Pokaz tresury psa - Bielsko 1937 - Adolf Manhardt Pokaz tresury psa - Bielsko 1937 - Adolf Manhardt

Przed wojną Bielsko i Biała miały dwa oblicza: fabrykanckie miasto nowoczesnych maszyn i eleganckich restauracji, a obok – miejsce, gdzie na targach pachniało kiszoną kapustą i końską sierścią. W obu tych światach obecne były psy – tyle że każdy miał inne zadanie.

W mieszczańskich kamienicach prym wiodły jamniki i szpice miniaturowe. „Piesek dobrze ułożony” to była wizytówka salonu – miał nie tylko spać na kanapie, ale też z wdziękiem aportować gazetę. W gazetach niemieckojęzycznych ogłaszali się nawet domorośli treserzy, którzy obiecywali „jamnika grzecznego jak dziecko”.

Na drugim biegunie były psy służbowe – policyjne owczarki niemieckie, które tropiły złodziei i pilnowały porządku w mieście. Ich tresura była prowadzona według oficjalnych podręczników i regulaminów obowiązujących w całej Polsce, a relacje z akcji pojawiały się także w lokalnej prasie.

Do tego wszystkiego dochodził jeszcze trzeci świat – cyrk. Wędrowne trupy, które zajeżdżały do Bielska i Białej, zawsze miały w repertuarze psy skaczące przez obręcze, wykonujące ukłony i sztuczki na komendę. Publiczność, zwłaszcza dzieci, bawiła się setnie.

Tak więc przedwojenne Bielsko tresurę znało w trzech smakach: eleganckim, policyjnym i rozrywkowym. A psy – jak to psy – były wtedy tak samo jak dziś: albo dumne stróże, albo domowe pieszczochy.

Prezentujemy unikatowy materiał filmowy zrealizowany na podstawie rodzinnych archiwaliów pana Adama Kalety. Nagranie z 1937 roku przedstawia wyjątkową relację pomiędzy Adolfem Manhardtem – bielskim przemysłowcem – a jego starannie wyszkolonym psem rasy Airedale terrier, Agosem Alfą. Film zarejestrowany na placu przy ul. Grażyńskiego w Bielsku-Białej (na terenie dzisiejszej Indukty) dokumentuje zaawansowane techniki tresury, od komend głosowych, przez pokonywanie przeszkód, po odmowę przyjęcia jedzenia od obcych. Nagranie stanowi nie tylko świadectwo dawnych metod szkoleniowych, lecz także cenny zapis życia codziennego i pasji elit II Rzeczypospolitej. To wartościowy dokument ukazujący zarówno kynologiczne standardy epoki, jak i fragment międzywojennej architektury przemysłowej Bielska-Białej.

Jak zapewnia autor, w przygotowaniu kolejny odcinek nawiązujący do dużego wydarzenia z udziałem czworonogów i policji.

(AR)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

Czytaj także: Historia Bielska-Białej i okolic

Poznaj fascynującą historię Bielska-Białej – miasta zrodzonego z połączenia dwóch odmiennych światów: śląskiego Bielska i małopolskiej Białej. Zajrzyj też do dziejów okolicznych miejscowości, pełnych zapomnianych legend, przemysłowych sukcesów i kulturowych splotów.


komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu bielskirynek.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%