Zamknij

Dodaj komentarz

[LISTY DO REDAKCJI] Jazzowa eksplozja w bielskim muzyku

BR / Listy do redakcji 22:52, 18.03.2026 Aktualizacja: 22:55, 18.03.2026
Skomentuj [LISTY DO REDAKCJI] Jazzowa eksplozja w bielskim muzyku Koncert w bielskim muzyku / fot. Narodowe Centrum Kultury

Wtorek, drugi dzień Orlen Jazz Festival – Bielskiej Zadymki Jazzowej, upłynął pod znakiem koncertu w sali bielskiego „Muzyka”. Swoimi wrażeniami z wydarzenia podzielił się z nami jeden z uczestników. Jak relacjonuje, wieczór szybko przerodził się w prawdziwe muzyczne trzęsienie ziemi – pełne emocji, improwizacji i energii, która na długo nie pozwalała wrócić do codzienności.

W drugi dzień Bielskiej Zadymki Jazzowej miłośnicy jazzu tłumnie zgromadzili się na odlotowym koncercie w sali koncertowej bielskiego „Muzyka”. To wyjątkowe wydarzenie miało również uroczysty charakter – wręczono statuetkę Anioła Jazzu na ręce Barbary Cybulskiej-Konsek, dyrektor szkoły, z okazji 80-lecia działalności edukacyjnej tej zasłużonej placówki. Był to wyraz wdzięczności za wieloletnie kształcenie muzyków, którzy złotymi zgłoskami – a właściwie nutami – zapisali się na światowych scenach jazzu.

 

Nie zabrakło także wspomnień i anegdot, które z czasem urosły do rangi środowiskowych legend.

 

Podczas koncertu swój parnasowy – a momentami wręcz kosmiczny – poziom zaprezentował Tymon Kosma, absolwent tej muzycznej alma mater. Przygotował on wyjątkową niespodziankę: wspólny występ, w którym po raz pierwszy na scenie pojawiło się jednocześnie dwóch perkusistów, dwóch kontrabasistów oraz pianista. Ten „boski sekstet” poruszał się swobodnie między jazzem, folkiem, ambientem i aranżacjami inspirowanymi muzyką beatową.

 

W tak nietuzinkowym składzie wyzwoliła się prawdziwie atomowa energia dźwięków – bez ograniczeń przestrzennych, jedynie z tymi narzuconymi przez czas. Oj, działo się. To nie była zwykła Zadymka – raczej epicentrum cyklonu, w którym wszystko może się zdarzyć, a artystyczna inwencja wymyka się spod kontroli.

 

Po takim „odlocie” wielu widzów miało wyraźny problem z powrotem do codzienności. Długie owacje na stojąco były najlepszym dowodem intensywności przeżyć i emocji.

 

Po koncercie fani mogli kupić płyty, porozmawiać z muzykami i zdobyć ich autografy – a więc domknąć wieczór w najbardziej osobisty sposób. Jazz to wolność. I tego wieczoru było jej pod dostatkiem.

 

(BR / Listy do redakcji)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu bielskirynek.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%