Zamknij
REKLAMA

Czarna muzyka nad Białą. Jazz Club Piątawka

17:33, 08.01.2022 | Marek Kamiński
REKLAMA

klub Piątawka

Kiedy na wielkich estradach całej Polski królowała piosenka żołnierska i hity Maryli Rodowicz, w Bielsku-Białej młodzi miłośnicy jazzu stworzyli klub, w którym odbywały się koncerty największych ówczesnych gwiazd gatunku – Piątawkę.

Jazzowych klubów było w Bielsku-Białej więcej. Na przełomie lat 60. i 70. działał Klub Merkury (MHD), który mieścił się przy ulicy Barlickiego. Tutaj odbywały się okazjonalne koncerty, m.in. Mieczysława Kosza, Tomasza Stańko, Bronisława Suchanka i Janusza Muniaka

Kierownik klubu Józef Figiel wspominał w liście do Jazz Forum:

Gdy wraz z muzykami wracałem z kolacji, przechodząc o północy przez centrum miasta usłyszeliśmy nagle bielski hejnał, który tak spodobał się Januszowi Muniakowi, że nie bacząc na porę zaczął głośno wyśpiewywać jego melodię. Gdy w oddali dostrzegłem patrol milicji, poczułem się nieswojo. Na szczęście „panowie władza” okazali się tym razem wyrozumiali i pozwolili nam bez przygód dotrzeć do hotelu.

W klubie przy Barlickiego 14, Tomasz Stańko (późniejszy dyrektor artystyczny Jazzowej Jesieni w Bielsku-Białej i jeden z najwybitniejszych polskich jazzmanów) występował już w 1970 roku (w rewelacyjnym składzie ze Zbigniewem Seifertem, Januszem Muniakiem, bielszczaninem Bronisławem Suchankiem oraz Januszem Stefańskim).

Rok 1977 to kolejna ważna data w historii bielskiego jazzu. Jerzy Rocławski, młody miłośnik gatunku miał ideę – klub jazzowy, w którym można posłuchać muzyki z płyt. Rozpoczęło się „pielgrzymowanie” do ówczesnych decydentów. Prośby młodzieży zostały wysłuchane. Pierwsza siedziba fanów jazzu mieściła się w PSS-owskim klubie Kram, w Białej przy placu Wolności.

Nazwa klubu pochodziła od kompozycji Piątawka Zbigniewa Namysłowskiego, ale odnosiła się również do piątkowych spotkań w klubie (w piątki o piątej). Oryginalne zachodnie płyty kosztowały wówczas majątek, dlatego wspólne słuchanie cieszyło się powodzeniem. Przychodziło na nie około 100 osób. Wkrótce pojawiła się propozycja przeprowadzki do Planetarium - klubu Spółdzielni Mieszkaniowej Strzecha (na Hulance, w rejonie Cieszyńskiej/Jesionowej).

Tęskniłem za koncertami, bo co to za klub bez koncertów. Okazało się, że Spółdzielnia Mieszkaniowa Strzecha nas chce, ale trzeba było przenieść się do Planetarium, spółdzielczego klubu na Hulance

- mówi Jerzy Rocławski. Ponieważ Spółdzielnia zapewniała także budżet na organizację występów – klub mógł rozwinąć skrzydła.

Był rok 1978. Pierwsze koncerty zagrali tutaj młodzi studenci Państwowej Wyższej Szkoły Muzycznej z Katowic - puzonista Lothar Dziwoki z pianistą Adzikiem Sendeckim, gitarzystą Jarkiem Śmietaną, Janem Cichym na basie i Markiem Stachem na perkusji, czyli zalążek późniejszego Extraball.

Na drugim koncercie dołączył do nich Stanisław Sojka, śpiewający wtedy standardy Raya Charlesa i Otisa Reddinga. Podobno po koncercie zbierał pieniądze na swoje honorarium do kapelusza (zebrał!!!).

Od 1979 roku, koncerty organizowano raz lub dwa razy w miesiącu. Raz w miesiącu organizowano jedyną tego typu w okolicy giełdę płyt jazzowych. Jednocześnie co piątek w klubie odbywały się spotkania przy płytach.

Co piątek były prelekcje przygotowywane przez ludzi znających się na rzeczy i dysponujących „perełkami” w swoich zbiorach. Ci ludzie byli cudowni

– wspomina Jerzy Rocławski, wymieniając takie osoby jak Stanisław Waszkiewicz, Waldemar Matuszewski i Andrzej Bydliński.

Już wkrótce dalszy ciąg tej historii...

Jerzy Rocławski przygotowuje książkę o historii Piątawki. Zgromadził mnóstwo zdjęć. Teraz kończy spisywać swoje jazzowe wspomnienia. Niecierpliwie oczekujemy na przyszłoroczną (mamy nadzieję) premierę. Są też związane z książką i rocznicą powstania Piątawki (45-tą) plany koncertowe. Zapowiadają się na wydarzenia dużego kalibru. Zespoły występujące przed laty w Piątawce zagrają w Metrum Jazz Club, a przed koncertami odbędzie seria spotkań z Jerzym Rocławskim, ilustrowana starymi, unikatowymi zdjęciami z działalności klubu. Zapowiada się kolejne święto jazzu w Bielsku-Białej. Urząd Miejski w BB jest zainteresowany wsparciem takiego wydawnictwa i towarzyszących mu wydarzeń.

[ZT]2513[/ZT]

 

(Marek Kamiński)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA

komentarz (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

0%