[FOTORELACJANOWA]567[/FOTORELACJANOWA]
Są takie wydarzenia, które na chwilę zatrzymują miasto, rozjaśniają zimowy dzień i przywracają wiarę w to, że ludzie potrafią być dla siebie dobrzy. Taki właśnie był pochód kolędników, który 17 stycznia przeszedł ulicami Bielska-Białej. Nie był to zwykły orszak – wśród uczestników znaleźli się podopieczni bielskiego koła Towarzystwa Pomocy im. św. Brata Alberta, uczniowie Zespołu Szkół Specjalnych nr 2, Szkoły Podstawowej nr 29 oraz przedszkolaki z placówki nr 12. Dzieci, młodzież i osoby w trudnej sytuacji życiowej szli ramię w ramię, śpiewając kolędy i przypominając, że prawdziwa świąteczna atmosfera nie kończy się wraz z choinką wyniesioną na śmietnik.

Zanim jednak barwny korowód wyruszył na ulice miasta, w Centrum Seniora odbyły się jasełka dla seniorów. Dla uczniów z ZSS nr 2 była to sceniczna premiera, a dla publiczności – chwila wzruszenia i okazja do wspólnego zaśpiewania kolęd.

Na czele pochodu kolędników, który wyruszył spod bielskiego Ratusza, szedł prezes Towarzystwa Pomocy im. św. Brata Alberta, Michał Guzdek. W stroju archanioła Gabriela nie tylko wyglądał imponująco, ale i snuł plany na przyszłość. – Mam nadzieję, że w przyszłym roku uda nam się zapełnić cały plac Wojska Polskiego – mówił z entuzjazmem.

Gdy korowód dotarł na plac Wojska Polskiego, czekały tam gorąca kwaśnica, ciastka, owoce i wata cukrowa. Przedszkolaki z placówki nr 12 zaprezentowały przygotowany program artystyczny, a na zakończenie zaśpiewano kolędy przy wtórze kapeli góralskiej.

To nie był zwykły koncert ani przypadkowe spotkanie. To było przypomnienie, że tradycja kolędowania może być czymś więcej niż tylko odgrywanym co roku rytuałem. Może stać się okazją do integracji, budowania wspólnoty i dawania nadziei tym, którzy jej najbardziej potrzebują. W czasach, gdy ludzie coraz częściej zamykają się w swoich światach, telefonach i uprzedzeniach, taki pochód był dowodem na to, że warto czasem spojrzeć na drugiego człowieka i podać mu rękę.
Kolędnicy odeszli, melodia kolęd ucichła, ale coś w powietrzu zostało. Może to echo śpiewu, może zapach kwaśnicy, a może zwyczajna, ludzka życzliwość, której na moment było w Bielsku-Białej trochę więcej.
[ONNETWORK_VIDEO_ID]137[/ONNETWORK_VIDEO_ID]
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu bielskirynek.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Petycja mieszkańców w sprawie ulicy 1 Maja
Pierwsze spotkanie w sprawie remontu ulicy 1 Maja odbyło się ponad rok temu,widocznie ruch BB powstał po tym spotkaniu skoro nie mają odpowiednich informacji🙄
Magda
06:29, 2026-02-14
Petycja mieszkańców w sprawie ulicy 1 Maja
Pani Aurora Mazur to chyba próbuje zdobyć popularność na "plecach" innych - przyklejając się do zaangażowania innych osób. O tej Pani nikt z mieszkańców nie słyszał . O Ankiecie też nie...
Bielszczanka
18:47, 2026-02-12
Petycja mieszkańców w sprawie ulicy 1 Maja
Oczywiście ,że mieszkańcy powinni mieć prawo do wypowiedzenia się w tej sprawie.ktos kto w planie kolejne ograniczenia chociażby ilości miejsc parkingowych powinien publicznie zapytać mieszkańców miasta i won z ratusza
Lukaszbb
18:20, 2026-02-12
Petycja mieszkańców w sprawie ulicy 1 Maja
Mieszkam na1 maja nikt się że mną nie kontaktował a co to za ruch doBBre miasto? te nie słyszałam a uczestniczyłam we wszystkich konsultacjach z moeszkancami
Ana
14:08, 2026-02-12