Bielsko Biała imprezy i wydarzenia kulturalne, przedstawienia teatralne, wystawy, koncerty, spotkania

Zamknij

Dodaj komentarz

Rezydencje Off Road. Sztuka wychodzi na ulice. Letni program Galerii Bielskiej BWA

Agata Rucińska Agata Rucińska 09:23, 03.07.2026 Aktualizacja: 09:35, 03.07.2026
Skomentuj Rezydencje Off Road. Sztuka wychodzi na ulice. Letni program Galerii Bielskiej BWA Mural Gleo / fot. Paweł Sowa UM BB

Galeria Bielska BWA przygotowała lato pełne sztuki, którą będzie można zobaczyć nie tylko w salach wystawowych, ale także bezpośrednio w przestrzeni miasta. Gotowy jest już mural kolumbijskiej artystki Gleo, rośnie tajemnicze „Ziarno”, a w lipcu Bielsko-Biała stanie się miejscem kolejnych artystycznych interwencji, warsztatów i spotkań z twórcami.

Letni program Galerii Bielskiej BWA to przede wszystkim projekty, które wychodzą poza tradycyjne ramy wystawy. Artyści pracują w przestrzeni publicznej, wchodzą w dialog z miastem i mieszkańcami, a efekty ich działań można oglądać na murach, chodnikach, łąkach i w miejskich zakamarkach.

Ważną częścią programu jest Akademia Street Artu oraz międzynarodowe rezydencje Off Road. Do Bielska-Białej przyjechali twórcy z różnych krajów, którzy realizują własne projekty bezpośrednio w przestrzeni miasta. Powstają murale, instalacje, rzeźby i działania z pogranicza sztuki, ekologii oraz miejskiej interwencji.

– Zależy nam na tym, aby przybliżać sylwetki zaproszonych twórców w sposób jak najbardziej otwarty i swobodny – tłumaczy Justyna Weronika Łabądź, kuratorka Akademii Street Artu, której częścią są rezydencje Off Road.

Programowi towarzyszą także wykłady, warsztaty i nieformalne spotkania z artystami. To okazja, by porozmawiać o sztuce bez dystansu i galerii zamienionej w świątynię niezrozumiałych pojęć. Tu chodzi raczej o bezpośredni kontakt: z twórcą, miejscem i procesem powstawania dzieła.

Mural Gleo już gotowy

Jednym z najbardziej widocznych efektów czerwcowej rezydencji jest mural kolumbijskiej artystki Gleo. Wielkoformatowa praca przedstawia postać dziecka-kwiatu na kwitnącej łące. Można ją już oglądać na ścianie kamienicy przy Placu Opatrzności Bożej.

Artystka podczas pobytu w Bielsku-Białej opowiadała o swoich inspiracjach, m.in. kulturą prekolumbijską. Spotkanie z mieszkańcami odbyło się w Willi Sixta w formule otwartego śniadania. To właśnie taki model kontaktu z publicznością jest jednym z założeń Akademii Street Artu – nie tylko pokazywać gotowe prace, ale też tłumaczyć, skąd się biorą i dlaczego powstają właśnie tutaj.

Murale w Bielsku-Białej

„Ziarno”, czyli bio-street art na bielskiej łące

Drugi czerwcowy projekt ma zupełnie inny charakter. Nad pierwszym etapem „Ziarna” pracowała osoba artystyczna o polsko-amerykańskich korzeniach, używająca pseudonimu Olex. To przykład bio-street artu, czyli działania, w którym dzieło nie powstaje z farby, betonu czy stali, ale z roślin.

W Bielsku-Białej specjalnie skomponowana mieszanka nasion, w tym konopi włóknistych, została wysiana tak, aby z czasem utworzyć słowo widoczne z lotu ptaka. Na razie jego treść pozostaje tajemnicą. Najpierw trzeba było przygotować teren, zaorać i zbronować ziemię, a następnie według zaplanowanego harmonogramu wysiać nasiona. W działania zaangażowali się także wolontariusze.

– Im więcej osób zaangażuje się w ten proces, tym silniejsza będzie nasza wspólna więź z tym miejscem. Ziarno w pewien sposób czyta nasze intencje i potrzeby – tłumaczy Olex.

Efekt będzie można odczytać dopiero wtedy, gdy rośliny w pełni wyrosną. Galeria planuje udokumentować projekt z lotu ptaka, z pomocą operatorów dronów oraz pilotów szybowców.

Jesienią ma odbyć się druga odsłona „Ziarna”. Wtedy planowany jest zbiór konopi włóknistych i rzemieślnicze przetworzenie ich na włókno. Z tego materiału Olex stworzy szydełkową instalację, która zostanie zawieszona w przestrzeni miasta. Na tym etapie również potrzebni będą wolontariusze.

– Będziemy dziergać bezpośrednio z tego unikalnego włókna, które sami wyhodujemy i pozyskamy. Projekt w Bielsku-Białej, choć wymaga ogromnych nakładów czasu, ma pokazać, jak fundamentalne jest budowanie naszej egzystencji w oparciu o procesy w pełni ekologiczne, naturalne i bezpieczne dla życia – podkreśla Olex.

Kolorowe kałuże w miejskich ubytkach

W lipcu w Bielsku-Białej pojawią się kolejni rezydenci – francuski kolektyw artystyczny Ememem. Artyści są znani z techniki flakingu. Nazwa pochodzi od francuskiego słowa „flaque”, czyli kałuża. W praktyce polega to na wyszukiwaniu ubytków w chodnikach, drogach czy murach i wypełnianiu ich kolorowymi ceramicznymi mozaikami.

To sztuka, która nie udaje, że miasto jest idealne. Przeciwnie – bierze jego pęknięcia, dziury i niedoskonałości na warsztat. Tam, gdzie zwykle widzimy problem techniczny, Ememem widzi miejsce na artystyczną interwencję.

W Bielsku-Białej takich miejsc z pewnością nie brakuje. Galeria Bielska BWA zajęła się już ich mapowaniem. Kolektyw Ememem będzie działał w mieście do 13 lipca. Częścią rezydencji będą także warsztaty mistrzowskie z flakingu.

– Zapraszamy do udziału każdego, kto chce poznać tę technikę i zostawić swój własny, twórczy ślad w przestrzeni Bielska-Białej – zachęca Justyna Weronika Łabądź.

30 wschodów słońca nad Bielskiem-Białą

Przez cały lipiec w Bielsku-Białej będzie pracować również artystka multimedialna Ania Tomaszewska-Nelson. Jej projekt nosi tytuł „30 wschodów słońca” i dokładnie opisuje to, co artystka zamierza zrobić: obserwować oraz dokumentować świty nad miastem i okolicznymi górami.

Punktem wyjścia jest przejście z ciemności do jasności, powtarzalność nowego dnia oraz wartości związane z nadzieją, witalnością i odnową. Artystka będzie przyglądać się zmieniającej atmosferze poranka, kolorystyce świtu i temu, jak ten moment wpisuje się w codzienne doświadczenie mieszkańców Bielska-Białej.

Z zarejestrowanych materiałów powstanie dwukanałowa realizacja wideo. O założeniach projektu i twórczości Ani Tomaszewskiej-Nelson będzie można porozmawiać podczas śniadania z artystką, które odbędzie się 4 lipca o godz. 11.00 w Willi Sixta.

Młoda Akademia Street Artu

Tego lata sztuką miejską zajmą się także dzieci. Galeria Bielska BWA zaprasza na letnie warsztaty Młodej Akademii Street Artu, które odbędą się w dniach 13–17 lipca.

Zajęcia poprowadzą Katarzyna Hajduk, Malik, Maciej Kamer Szymonowicz, Jan Wichrowski i Turbos. Finałem warsztatów będzie wspólnie namalowany mural. To propozycja dla młodych uczestników, którzy chcą nie tylko oglądać street art, ale też sprawdzić, jak wygląda praca nad takim projektem od środka.

We wrześniu Julien de Casabianca

Kolejny duży projekt w przestrzeni miasta zaplanowano na wrzesień. Do Bielska-Białej przyjedzie francuski artysta Julien de Casabianca. Jego twórczość polega na przenoszeniu postaci i portretów z klasycznych dzieł malarskich na fasady budynków. Artysta przeskalowuje je do ogromnych rozmiarów, a następnie wykleja w miejskiej przestrzeni.

To oznacza, że po letnich muralach, mozaikach i bio-artystycznych działaniach Bielsko-Biała może zyskać kolejne wielkoformatowe realizacje, tym razem inspirowane klasycznym malarstwem.

Polska premiera po Malta Biennale

Połowa sierpnia przyniesie ważne wydarzenie wystawiennicze. W Galerii Bielskiej BWA odbędzie się polska premiera wideoinstalacji „Archiwum Wahań” autorstwa Weroniki Zalewskiej. Projekt był prezentowany w Pawilonie Polskim podczas Malta Biennale 2026.

– To bardzo złożony projekt o temacie odnoszącym się do polskiej transformacji ustrojowej i tego, jak przyjmowaliśmy zachodnie modele myślenia. Stworzyłyśmy specjalnie z okazji tego projektu dwa filmy – jeden w formie teleturnieju, a drugi jako esej wizualny – zapowiada Ada Piekarska, kuratorka wystawy.

Wystawa zostanie specjalnie zaadaptowana do przestrzeni BWA. Towarzyszyć jej będą wydarzenia dodatkowe, w tym sympozjum naukowe poświęcone poruszanej tematyce.

Równolegle w dolnej sali galerii prezentowana będzie wystawa Tomasza Jędrzejki, znanego bielskiego artysty specjalizującego się w serigrafii.

Ostatnie takie lato przed remontem

Tegoroczne lato w BWA ma jeszcze jeden wymiar. To prawdopodobnie ostatni tak intensywny sezon w dotychczasowej przestrzeni głównego budynku galerii przed planowaną modernizacją.

– Planujemy kalendarz wystaw do połowy przyszłego roku, a później budynek na półtora do dwóch lat zostanie oddany do modernizacji. Na ten czas całkowicie przeniesiemy się z naszą działalnością wystawienniczą do Willi Sixta – zapowiada p.o. dyrektorka BWA Agata Smalcerz.

Po remoncie główny budynek BWA ma zyskać m.in. użytkowy zielony dach. Zanim jednak galeria przeniesie ciężar działalności do Willi Sixta, mieszkańców czeka lato, w którym sztuka wyjdzie z budynku i rozgości się w mieście: na murach, chodnikach, łąkach i fasadach.

Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu bielskirynek.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%