W festiwalowym jury zasiedli prawdziwi fachowcy: Joanna Herzyk-Nowak – instruktorka i choreografka, Małgorzata Langner-Giemza – wokalistka i animatorka kultury oraz Judyta Dobek – reżyserka spektakli teatralnych. Gościnnie komisję wsparła także Elżbieta Rosińska, przewodnicząca bielskiej Rady Seniorów.
Jako pierwsi wystąpili seniorzy-aktorzy. Teatr „Dlaczego NIE?” z Domu Kultury w Lipniku bawił publiczność „Komedią peryferyjną”. Grupa PANACEUM ze Stowarzyszenia Akademia Seniora zaprezentował widzom widowisko „Opowieści ze starego zamczyska”, jak zwykle dopracowane do szczegółu i nie pozbawione trafnych życiowych spostrzeżeń. „Teatr i My” z Buczkowic rozbawił i wzruszył jednocześnie spektaklem „Mała ucie... cha” – historią o tym, że wiek to tylko liczba, a w sercu seniora może drzemać buntownik z fantazją. Bo kto powiedział, że emeryt nie może mieć marzeń… i planu ucieczki z domu spokojnej starości? Grupa teatralna „Oj tam, oj tam” z Wapienicy, znana ze swoich kabaretowych skeczy tym razem poruszyła widzów wierszami „Jesień życia”.

Ostatecznie pierwsze miejsce przyznano grupie z Buczkowic, drugie teatrowi z Lipnika, trzecie grupie PANACEUM, a wyróżnienie powędrowało do „Oj tam, oj tam”.
Występy w kategorii tanecznej pokazały widzom prawdziwy kalejdoskop rytmów, stylów i emocji. Na parkiecie pojawiły się cztery zespoły oraz jedna solistka – pani Genowefa Pawelec, która energicznymi interpretacjami „Taranteli Napolitany” oraz „Tańca hiszpańskiego” z „Jeziora łabędziego” zdobyła sobie sympatię publiczności, duże brawa i specjalne wyróżnienie od jury. Egzotyczną atmosferę stworzyły panie z formacji Beskidzkie Silverki, działające przy Stowarzyszeniu Panakeja. W bogato zdobionych strojach przeniosły widzów do starożytnego Egiptu, prosto na dwór „Kleopatry – królowej Nilu”, zdobywając tym występem trzecie miejsce.
Drugą lokatę zapewnili sobie tancerze ze Szkoły Tańca dla Seniorów choreografiami „Texas Hold'em” i „Cotton Eye Joe”, których nie powstydziliby się kowboje z dzikiego zachodu. Absolutnym faworytem okazał się jednak zdobywca pierwszego miejsca zespół SALTARE z Brzeskiego Centrum Kultury, który w subtelnych, powiewnych, śnieżnobiałych kreacjach zaprezentował dwie urzekające choreografie – „Noce w satynie” oraz „Krople deszczu”.

Kategoria wokalna przyniosła słuchaczom mnóstwo wrażeń, emocji i melodii, które wywołały wspomnienia dawnych lat. Jury nie miało łatwego zadania, bo każdy występ wnosił na scenę coś wyjątkowego. Szczególnie docenione zostały solistki – Danuta Chycka z Mysłowic oraz Renata Gabryś z Czechowic-Dziedzic, którym przyznano specjalne wyróżnienia za wrażliwość artystyczną, doskonale oddaną w ich interpretacjach.
Na trzecim miejscu uplasował się pełen wdzięku zespół RETRO z Wapienicy, który wykonując utwór „Bajo-bongo” porwał słuchaczy w świat lekkich rytmów i uśmiechu. Artystki z RETRO zachwyciły nie tylko wokalnie, ale i stylizacją, która równie mocno zapadła w pamięć widzów.

Drugą lokatę wyśpiewał kwartet OLA BAND z Kęt, który zaserwował publiczności prawdziwie porywające wykonania utworów „Pani pozna milionera” i „Cyganie, wina mi nalej”.
Jednak pierwsze miejsce bezsprzecznie należało do zespołu „Leśne echo” z Brzegu, który oczarował publiczność i jury pełnymi energii aranżacjami utworów „Kowboje” i „Amigo”. Niekwestionowaną gwiazdą tej muzycznej formacji był niezawodny Jacek Ochmański – charyzmatyczny lider, który swoją sceniczną obecnością, wokalną klasą i ujmującą swobodą nie po raz pierwszy zdobył sympatię publiczności.

Tradycyjnie festiwalowi towarzyszyła także wystawa rękodzieła, która w tym roku – zgodnie z kalendarzem – skupiła się na tematyce wielkanocnej. Kolorowe pisanki, misterne stroiki, haftowane serwetki i rzeźby z naturalnych materiałów przyciągały wzrok i budziły podziw dla cierpliwości oraz kunsztu twórczyń. Jury, doceniając precyzję, pomysłowość i ogromne zaangażowanie, wyróżniło prace Pauliny Wajdeczko, Haliny Dutki, Doroty Jakubiec, Heleny Modrzejewskiej, Urszuli Sidziny oraz Domu Kultury Komorowice. Specjalne nagrody powędrowały do Grupy SENIORITY z Brzeskiego Centrum Kultury oraz do Dziennego Domu SENIOR+ z Czechowic-Dziedzic.

Specjalne nagrody indywidualne powędrowały do artystów wyróżniających się niezwykłą osobowością sceniczną: Tadeusza Maślanego ze Szkoły Tańca dla Seniorów, Aleksandry Jarosz - akordeonistki z zespołu OLA BAND, Adama Wieczorka i Janusza Jońca z grupy PANACEUM, Ewy Rogali z teatru DLACZEGO NIE i Stanisławy Rożnowskiej z zespołu SALTARE. Dyrektorka Miejskiego Domu Kultury w Bielsku-Białej, Małgorzata Motyka-Madej, nagrodziła także Jadwigę Żak za autorskie wykonania zaangażowanych tekstów z gitarowym akompaniamentem.

Od kilku lat swoją własną nagrodę przyznaje również Elżbieta Rosińska, przewodnicząca bielskiej Rady Seniorów, a tegorocznym laureatem został Jacek Ochmański z Brzegu – artysta, którego sceniczna charyzma nie pozostawia nikogo obojętnym. Ochmański zachwycił zarówno w solowych wykonaniach utworów „W małym kinie” i „Absolutnie” oraz jako frontman zespołu LEŚNE ECHO, z którym wspólnie rozgrzewał publiczność do ostatniego dźwięku. Kto widział jego występ, ten wie – to nie tylko showman, to sceniczne zwierzę, które czuje się na estradzie jak ryba w wodzie, a widownię ma w garści od pierwszego dźwięku.

Na zakończenie przyszedł czas na wisienkę na torcie – wręczenie pucharu ufundowanego przez posła Przemysława Drabka. Tutaj niespodzianki nie było – trofeum trafiło do absolutnych faworytów, reprezentacji Brzeskiego Centrum Kultury. Gdy ogłoszono wynik, radość ekipy z Brzegu była ogromna!
Gratulujemy wszystkim uczestnikom – jesteście nie tylko utalentowani, ale przede wszystkim inspirujący. Niech ta energia niesie się dalej – aż do kolejnej edycji!
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu bielskirynek.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Dzisiaj startuje Pendolino do Ustki
Ale frajda 240 zl w jedną stronę to biorę cztery osoby do auta i za 500 stów w obie strony obiade żadna łaska
etykk
19:59, 2026-06-27
Dzisiaj startuje Pendolino do Ustki
Też mi się nie podoba wyjazd z Bielska w godzinach południowych. Dotrze ktoś do Ustki po 20ej i co dalej? Logistyka żadna, a szkoda
Emerytka
18:32, 2026-06-27
Dzisiaj startuje Pendolino do Ustki
Dziękuję, ale nie skorzystam. Ja rozumiem, że pociąg sezonowy jest na samym dole hierarchii, ale z takim rozkładem jazdy Wielkiej popularności mu nie wróżę. Przyjadę na miejsce i... w zasadzie mogę iść spać. W dniu powrotu nawet nie zjem w hotelu śniadania. Czyli jakby płacę za dodatkowe noclegi :/ Wolę podjechać do Katowic ok. 8 rano i "Zefirem" być w Ustce ok. 18. Wtedy zdążę i zameldować się, i pójść na kolację, i pospacerować po mieście. Z powrotem trzeba się trochę nakombinować, ale wyjadę po śniadaniu, na spokojnie, zrobię przerwę w Warszawie i wrócę "Ondraszkiem". Jeśli uda się ułożyć te bezpośrednie odwrotnie - rano z BB, a w południe z Ustki, na pewno skorzystam z tego połączenia:)
Blue5parkle
14:53, 2026-06-27
Dzisiaj startuje Pendolino do Ustki
Uważam że wyjazd powinien być w godzinach wieczornych.Tym sposobem zyskujemy jeden dzień.
Luska
13:35, 2026-06-27