Bielsko Biała imprezy i wydarzenia kulturalne, przedstawienia teatralne, wystawy, koncerty, spotkania

Zamknij

Dodaj komentarz

Wielki finał obchodów Dni Bielska-Białej. Ulica 11 Listopada zamieniła się w wielki festiwal muzycznych rozmaitości

A.R. 23:03, 04.09.2022 Aktualizacja: 12:30, 26.10.2025
Skomentuj Wielki finał obchodów Dni Bielska-Białej. Na bielskim deptaku nikt się nie nudził Ulica 11 Listopada przed finałowym koncertem

4 września ulica 11 Listopada zamieniła się w wielki festiwal muzycznych atrakcji i niespodzianek. Na deptaku nie widziano tylu ludzi od czasów pamiętnych świąt ulicy. 

Bielski deptak wypełnił się spacerowiczami, którzy przechodząc z jednego punktu do drugiego mogli wysłuchać pięciu różnych mini koncertów. A wszystko to za sprawa wydarzenia o nazwie Artystyczna Strefa 11.

W muzyczny spacer po ulicy 11 Listopada wprowadził spacerowiczów nasz bielski dyżurny kataryniarz Tomasz Sylwestrzak, aktor Teatru Lalek "Banialuka". 

Na placu przy fontannie i pomniku Reksia czekały folkowe brzmienia grupy "CudaWianki".

Przy nowootwartym Punkcie 11 ulokował się zespół Esemes grający pop w klimatach muzyki elektronicznej.

Największym zaskoczeniem były dla przechodniów występ dwóch tenorów: bielszczanina Aleksandra Kruczka i Sławomira Naborczyka z okien biblioteki dzielnicowej. Popularne arie operetkowe spotkały się z niekłamanym apalucem zgromadzonej publiczności, która domagała się bisów.

 Przy kamienicy nr 46, gdzie ma swoją siedzibę Bielska Piwnica Artystyczna im. M. Koterbskiej, zagrali ponownie młodzi debiutujący rockmeni - zespół SixMM rock.

W nietypowy sposób rozpoczął się koncert Orkiestry na Dużym Rowerze z Bydgoszczy, którzy porwali publikę rytmicznymi nutami znanych coverów. Najpierw jednak zagrali, jadąc na sześcioosobowym tandemie.

Na bielskim deptaku, co bardziej uważny przechodzień, mógł dostrzec spacerujące postacie z minionej epoki - to młodzież z Piwnicy Artystycznej wprowadzała w klimat czasów młodości Marii Koterbskiej.

Ten niezwykły dzień kończący obchody święta miasta zakończył się koncertem performatywnym o znamiennym tytule "Strefa Wyzwolenia" w wykonaniu naszych rodzimych artystów. Muzykę i aranże do tego niezwykłego wydarzenia stworzył Krzysztof Maciejowski, wystąpili muzycy: Robert Szewczuga, Ghostman oraz wokaliści: Anna Guzik, Wiktoria Węgrzyn-Lichosyt i Tomasz Lorek. Główny choreograf koncertu to Mateusz Wojtasiński, który pokierował tancerzami z Prywatnej Szkoły Baletowej w Bielsku-Białej i gośćmi ze Studia 4 South. Trzypiętrowa konstrukcja, gra świateł i muzyki w połączeniu z taneczymi aranżacjami i śpiewem sprawiały niesamowite wrażenie. 

::addons{"type":"youtube","url":"https://youtu.be/s3dE8t3wfWI"}

(A.R.)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu bielskirynek.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

Skarga mieszkańców Placu Wojska Polskiego

Jest tyle innych miejsc w Bielsku gdzie mogłyby odbywać się koncerty . Stadion , Lotnisko , Błonia... Tam jest więcej miejsca i odpowiednie zaplecze. A nie w centrum miasta na małym placyku upychanie czasami tysiące ludzi... Ten plac pod względem imprez plenerowych to niewypał.

M

13:04, 2026-06-26

Skarga mieszkańców Placu Wojska Polskiego

Nigdy wszystkim się nie dogodzi, nie umrą z tego powodu. Nie myślą że w ten sposób też reklamuje się nasze kochane Bielsko-Biała oprócz tego zawsze jakieś pieniądze wpływają do miasta a fortepian to kpina właśnie jest wspaniały, pozdrawiam

January

12:51, 2026-06-26

Skarga mieszkańców Placu Wojska Polskiego

W lesie pewnie przeszkadzała by tym ludziom cisza. Jak człowiek mieszka w samym sercu miasta to z pełnymi tego konsekwencjami akceptuje to co w miescie się dzieje. Jak ktoś mieszka na wsi to musi liczyc się z faktem że bedzie pachnieć to gnojem to kiszonką a rano pieją koguty. Ja mieszkam za bramką boiska, więc mam krzyki a również festyny i koncerty. Cieszy mnie ludzka aktywność i zabawa na pełne głośniki. Takie jest życie. Jak będę starym, zgnuśniałym tetrykiem i będzie mi wszystko przeszkadzało to się wyprowadzę a nie będę przeszkadzał tym, którym hałas, zabawa i fortepian jest potrzebny. Ludziom od ich praw i tzw. "należymisie" *%#)!& sie w głowach. Dobrobyt, prawa i wygoda nie zawsze idzie w parze z logiką, tolerancją i szacunkiem do potrzeb innych (mieszkanców). Jak się imprezy przeniosą na Błonia to się odezwą obrońcy saren, żuków i dżdżownic. Miasto tworzą ludzie a chorzy ludzie tworzą chory świat...

KK

12:46, 2026-06-26

Skarga mieszkańców Placu Wojska Polskiego

Najbardziej zadziwiające to że nikomu parking przez lata nie przeszkadzał. Dymy, spaliny i hałas. Ale nagle miasto robi dobra rzecz i rewitalizuje plac na przestrzeń kultury... Jakie to polskie by wiecznie narzekać...

PP

08:11, 2026-06-26

0%