Zamknij

Wielki finał obchodów Dni Bielska-Białej. Ulica 11 Listopada zamieniła się w wielki festiwal muzycznych rozmaitości

23.03, 04.09.2022 A.R.
Skomentuj Ulica 11 Listopada przed finałowym koncertem
REKLAMA

4 września ulica 11 Listopada zamieniła się w wielki festiwal muzycznych atrakcji i niespodzianek. Na deptaku nie widziano tylu ludzi od czasów pamiętnych świąt ulicy. 

Bielski deptak wypełnił się spacerowiczami, którzy przechodząc z jednego punktu do drugiego mogli wysłuchać pięciu różnych mini koncertów. A wszystko to za sprawa wydarzenia o nazwie Artystyczna Strefa 11.

W muzyczny spacer po ulicy 11 Listopada wprowadził spacerowiczów nasz bielski dyżurny kataryniarz Tomasz Sylwestrzak, aktore Teatru Lalek "Banialuka". 

Na placu przy fontannie i pomniku Reksia czekały folkowe brzmienia grupy "CudaWianki".

Przy nowootwartym Punkcie 11 ulokował się zespół Esemes grający pop w klimatach muzyki elektronicznej.

Największym zaskoczeniem były dla przechodniów występ dwóch tenorów: bielszczanina Aleksandra Kruczka i Sławomira Naborczyka z okien biblioteki dzielnicowej. Popularne arie operetkowe spotkały się z niekłamanym apalucem zgromadzonej publiczności, która domagała się bisów.

 Przy kamienicy nr 46, gdzie ma swoją siedzibę Bielska Piwnica Artystyczna im. M. Koterbskiej, zagrali ponownie młodzi debiutujący rockmeni - zespół SixMM rock.

W nietypowy sposób rozpoczął się koncert Orkiestry na Dużym Rowerze z Bydgoszczy, którzy porwali publikę rytmicznymi nutami znanych coverów. Najpierw jednak zagrali, jadąc na sześcioosobowym tandemie.

Na bielskim deptaku, co bardziej uważny przechodzień, mógł dostrzec spacerujące postacie z minionej epoki - to młodzież z Piwnicy Artystycznej wprowadzała w klimat czasów młodości Marii Koterbskiej.

Ten niezwykły dzień kończący obchody święta miasta zakończył się koncertem performatywnym o znamiennym tytule "Strefa Wyzwolenia" w wykonaniu naszych rodzimych artystów. Muzykę i aranże do tego niezwykłego wydarzenia stworzył Krzysztof Maciejowski, wystąpili muzycy: Robert Szewczuga, Ghostman oraz wokaliści: Anna Guzik, Wiktoria Węgrzyn-Lichosyt i Tomasz Lorek. Główny choreograf koncertu to Mateusz Wojtasiński, który pokierował tancerzami z Prywatnej Szkoły Baletowej w Bielsku-Białej i gośćmi ze Studia 4 South. Trzypietrowa konstrukcja, gra świateł i muzyki w połączeniu z taneczymi aranżacjami i śpiewem sprawiały niesamowite wrażenie. 

 

(A.R.)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA

komentarz (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

0%