Kto czyta uważnie rozbudowane do monstrualnych rozmiarów telewizyjne listy nazwisk twórców i realizatorów programów muzycznych i rozrywkowych? Prawie nikt. A szkoda, bo niekiedy jest to pasjonująca lektura o cennych walorach poznawczych. Szczegółowe wykazy personalne, złożone nierzadko z kilkuset nazwisk, pozwalają czasami dowiedzieć się o interesujących i sekretnych sprawach, o których opinia publiczna zazwyczaj nic nie wie.
Tak właśnie było w przypadku relacji telewizyjnej z bielskiego koncertu inaugurującego Polską Stolicę Kultury 2026. Zorganizowane w dniu 17 stycznia widowisko na Placu Ratuszowym w Bielsku-Białej znalazło tydzień później swoje telewizyjne odzwierciedlenie na antenie TVP Kultura. Uważni i dociekliwi widzowie dowiedzieli się wtedy, kto właściwie stworzył show nad rzeką…
Z Czańca do Łodzi
Scenarzystą i reżyserem plenerowego wydarzenia artystycznego w stolicy Podbeskidzia był Bolesław PAWICA, urodzony w 1961 roku w Czańcu (gmina Porąbka) w powiecie bielskim. To twórca wielu spektakularnych widowisk telewizyjnych, w tym m.in. pamiętnego koncertu na Grand Place w Brukseli z okazji wejścia Polski do UE w 2004 roku. Absolwent Wydziału Reżyserii w łódzkiej „filmówce” ma też na swoim koncie m.in. dwa godne uwagi filmy fabularne: „Tramwajada” (1988) i „Handlarz cudów” (2009).
Jajcarz w grze
Telewizyjnym producentem spektakularnego koncertu była Małgorzata Chełchowska-Rak, na co dzień dyrektorka Bielskiego Centrum Kultury im. Marii Koterbskiej. Kierownictwo produkcji imprezy spoczywało zaś w rękach Katarzyny Pytlarczyk i Piotra Szczutowskiego, związanych od lat z BCK. Prawie wszyscy bielszczanie wiedzą doskonale, że Szczutowski to showman i żartowniś, jakich mało („dyżurny jajcarz BCK”). Jest jednym z ojców chrzestnych bielskiego festiwalu kabaretowego FERMENTY.
Sceniczne gabaryty
Kreatywną scenografką widowiska była Anna Mioduszewska, fotografka i autorka wizualnej oprawy wielu ciekawych imprez w kraju. Pod względem rozmachu realizacyjnego bielski koncert nie miał w ogóle porównywalnych odpowiedników w dotychczasowej historii miasta. Potężną estradę na placu zbudowało w zimie 10 speców posługujących się nowoczesnym sprzętem inżynierskim. Samo okno sceny miało w efekcie wymiary 14 na 15 metrów, a szerokość konstrukcji wraz elementami scenograficznymi wyniosła aż 23 m.

Trzy fryzjerki i sześć charakteryzatorek
Na potrzeby koncertu uruchomiono na wszelki wypadek 10 agregatów prądotwórczych. Zapewnienie należytej logistyki imprezy wymagało w ogóle działań nadzwyczajnych. Nad wyglądem artystek i artystów czuwały trzy fryzjerki, dwie garderobiane i sześć charakteryzatorek. Przebieg imprezy filmowało 10 kamerzystów usytuowanych w rożnych miejscach oraz fruwający nad głowami ośmiotysięcznej publiczności miniaturowy dron telewizyjny.
Profesjonalizm w ujemnych temperaturach
Zbiorowym bohaterem widowiska była ponad wszelką wątpliwość Bielska Orkiestra Kameralna pod dyrekcją Mateusza Walacha. Zimowa aura sprawiła, że temperatura powietrza na scenie nie sięgnęła wymarzonego pułapu +18 stopni Celsjusza. Nie pomogły szturmowe agregaty i bajeranckie urządzenia cieplne.

Dzielne i gorące wewnętrznie instrumentalistki grały w płaszczach z zawodową pasją, zasługującą na najwyższy podziw. To był imponujący pokaz artystycznego kunsztu. Niektórzy wspięli się na absolutne wyżyny profesjonalizmu w istniejących warunkach zimowego chłodu. Wspomnieć warto zwłaszcza o wybitnej pianistce Dorocie Zaziąbło i rewelacyjnym doprawdy saksofoniście Krzysztofie Sandeckim.

Czuli bluesa
Całkiem nieźle radzili sobie także konferansjerzy - Marta Surnik i Grzegorz Dobek, dziennikarze i telewizyjni prezenterzy z prawdziwego zdarzenia. To byli rasowi żurnaliści, a nie irytujący celebryci pokroju Anny Popek. Urocza medialnie scenka z ich udziałem w środku pochodzącego z Bielska-Białej „malucha” (Fiata 126p) dobitnie pokazała, że duet konferansjerski czuje dziennikarskiego bluesa…

A od siebie dodam tylko na koniec, że warto od czasu do czasu przeczytać uważnie tzw. telewizyjną „listę płac”, wieńczącą dany program. Można dzięki temu zgrabnie poszerzyć swoją wiedzę…
Czytaj także:
Polska Stolica Kultury - styczeń 2026Wydarzenia w ramach Polskiej Stolicy Kultury w styczniu 2026 w Bielsku-Białej
2026-01-16
PSK2026: Światłoczułe spojrzenie. Wernisaż wystawy Romana Hryciowa
2026-01-12
Koncert Inauguracyjny Polskiej Stolicy Kultury BB2026 „Evviva l’arte” – Niech żyje sztuka
2026-01-10
Polska Stolica Kultury 2026: wydarzenia w styczniu w Bielsku-Białej
2026-01-07
Utrudnienia w ruchu i parkowaniu – Ceremonia Otwarcia Polskiej Stolicy Kultury
2026-01-05
Bielsko-Biała: Ceremonia Otwarcia Polskiej Stolicy Kultury 2026
2025-12-31
PSK2026 - Instalacja Artystyczna w Pedanterii na ulicy 11 Listopada 61 - Pralnia pamięci
2025-12-31
PSK2026: Wystawa fotografii - Roman Hryciów. Światłoczułe spojrzenie. Wernisaż wystawy
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu bielskirynek.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Bielsko-Biała: 75 lat pod wspólnym adresem
Obecne Bielskie Centrum Kultury, położone po stronie bielskiej, jako dawna strzelnica w... Białej? Coś tu jest nie tak.
MM
21:16, 2026-03-13
Petycja w sprawie kotów wolno żyjących w Bielsku-Białej
Zgadzam się z petycją jeśli celem jej działań będzie pozbycie się tych wolno-żyjących kotów. Nie mam nic przeciw ich dobrej jakości życia, ale w schronisku, a nie na wolności gdzie polują na inne mniejsze zwierzaki typu ptaki czy wiewiórki.
Seweryn
19:40, 2026-02-26
Chiński Nowy Rok w Bielsku-Białej. Podróż do Szanghaju
Dziękuję za artykuł 🇵🇱 Jedyny przypis redakcyjny ode mnie, to że mam na imię Kordian, chociaż wiem, że ludzie często mylą moje imię 💜 Pozdrawiam
Kordian vel Konrad
14:29, 2026-02-26
Przygotowania do przebudowy skweru Pollaka
Kolejny fragment miasta zostanie zamieniony w niezdarne do poruszania pieszych bajoro przez sporą część roku. Przykładem park Mickiewicza i Włókniarza. To samo robią w parku Słowackiego. Po co? To obszary gdzie alejki są otoczone wielkimi połaciami nawierzchni przepuszczalnej.
Karol
13:48, 2026-02-24