Rozpoczął się kolejny rok pandemii, sytuacja rozwija się dynamicznie, a przepisy prawa nie nadążają za zmieniającą się rzeczywistością. Obecnie to przedsiębiorcy muszą podjąć decyzję o tym, czy wymagać od swoich klientów tzw. paszportów covidowych. Często takie regulacje spotykają się z hejtem i bojkotem. Czy rzeczywiście dochodzi do dyskryminacji osób niezaszczepionych?
O prawnych podstawach wymagania certyfikatów szczepień mówi prof. Mariusz Bidziński – radca prawny oraz wykładowca prawa na Uniwersytecie SWPS.
Jednym z podstawowych problemów w obecnej sytuacji pandemicznej jest ogromny dysonans między obowiązującymi przepisami prawa, koncepcjami polityków, oczekiwaniami społecznymi i możliwościami przedsiębiorców. Istniejące trudności nie wynikają bezpośrednio z samych przepisów, a jedynie są spowodowane pewnymi oczekiwaniami co do norm, jakie mogłyby lub powinny zostać wprowadzone.
Nie istnieją takie zasady, które regulowałyby możliwość weryfikacji, czy dana osoba jest zaczepiona przeciwko COVID-19. Brakuje też odpowiednich narzędzi uprawniających do sprawdzania osób przy wpuszczaniu do pracy, kina czy restauracji.
JAKIE REGULACJE JUŻ POWSTAŁY?
Przekraczając granicę lotniczą lub lądową, musimy okazać negatywny test na obecność wirusa COVID-19 lub tzw. paszport covidowy. Co więcej, niektóre państwa jak Francja wprowadzają dodatkowy paszport sanitarny, który warunkuje wejście do miejsc publicznych, sklepów, kawiarni itp. Oznacza to, że poszczególne kraje Unii Europejskiej i inne państwa na świecie samodzielnie dokonują regulacji obostrzeń związanych z pandemią.
PASZPORTY COVIDOWE W POLSCE
Zgodnie z polskim prawem wprowadzając nowe przepisy (w tym ewentualne obostrzenia i ograniczenia dla osób niezaszczepionych), musimy uwzględnić normy konstytucyjne i systemowe. Obecnie najczęściej mówi się o tym, że uzależnienie dostępu do usług i dóbr od posiadania aktualnego paszportu covidowego narusza art. 32 Konstytucji.
Przepis ten ustanawia zasadę zakazu dyskryminacji w życiu politycznym, społecznym lub gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny. Należy go rozumieć tak, że nie można wprowadzać jakichkolwiek zróżnicowań podmiotowych i przedmiotowych, które są bezpodstawne. Oznacza to, że zasada ta nie ma charakteru bezwzględnego, ale dopuszcza różnicowanie w sytuacji, gdy zostanie to odpowiednio uzasadnione i wyważone.
Rozważając wprowadzenie regulacji, które mogłyby ograniczyć prawa jednostek, musimy zastanowić się, jakie dobra będą dzięki temu chronione. Różnicowanie jest w pełni dopuszczalne, gdy mamy ku temu racjonalne uzasadnienie wynikające z ochrony innych wartości, które są równie istotne dla ludzi.
JAK TO WYGLĄDA W PRAKTYCE?
W obecnym systemie prawnym w większości przypadków nie mamy do czynienia z dyskryminacją w zakresie zasad tworzonych przez restauracje, kina czy też inne miejsca świadczenia usług. Wprowadzenie przez przedsiębiorcę regulaminu wymagającego okazania paszportu covidowego należy do jego wyłącznej decyzji. Możemy to porównać z innymi ograniczeniami obowiązującymi w naszym państwie od dawna, np. ograniczenie wiekowe od 18. roku życia, wymóg odpowiedniego ubioru czy zakaz noszenia czapki.
Musimy mieć na względzie fakt, że ograniczenie dostępu potencjalnie chorych lub podatnych na zakażenie osób do miejsc publicznych podyktowane jest wartością tak samo istotną jak ochrona zdrowia innych osób. Trudno zatem się zgodzić, że zakaz dyskryminacji jest bardziej istotny od nakazu i obowiązku ochrony zdrowia. Gdyby podążyć tokiem rozumowania przeciwników ograniczeń dla osób niezaszczepionych, to równie dobrze za przejaw dyskryminacji można uznać zakaz przemieszczania się osób chorych na cholerę czy też dżumę.
czytelnik13:27, 29.01.2022
Pragnę tylko przypomnieć, że aktualnie na Covid chorują również osoby zaszczepione i również one go przenoszą, dlatego też nie uważam, aby w takiej sytuacji wprowadzenie paszportów było zasadne.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu bielskirynek.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
"Zagubiony chłopiec" – mocna premiera w Banialuce
No to chyba byliśmy na różnych przedstawieniach. Może i parę obrazków ładnych, muzyka robi draturgie, ale tekst okropny, nie klei się i fatalnie podawany. Brak jakiejś sensownej konkluzji ... Może nie widziała pani na prawde dobrych spektakli Banialuki, jak Gałczyński, Sem Nocy Letniej, Ballady i Romanse czy dobre lalkowe jak Złoty klucz i inne ... To przedstawienie odarte z pseudoatrakcyjnych multimediów ( które w lepszej jakości i mniej archaiczne młodzież ma w dzisiejszych grach) odarte ze świateł i scenografii jest nieskładnym zlepkiem etiud rodem z amatorskich teatrów w domach kultury.
Anna
18:59, 2026-03-18
Planowane zmiany w Budżecie Obywatelskim
Miało byc 10 milionów na tematy rowerowe w 2027, za pól roku, zostanie 5 milionów. a na wiosnę 2027 już 3 miliony. Nadal nie rozumiem tej anty rowerowej batalia UM.
Mariusz
09:48, 2026-03-16
Bielsko-Biała: 75 lat pod wspólnym adresem
Obecne Bielskie Centrum Kultury, położone po stronie bielskiej, jako dawna strzelnica w... Białej? Coś tu jest nie tak.
MM
21:16, 2026-03-13
Petycja w sprawie kotów wolno żyjących w Bielsku-Białej
Zgadzam się z petycją jeśli celem jej działań będzie pozbycie się tych wolno-żyjących kotów. Nie mam nic przeciw ich dobrej jakości życia, ale w schronisku, a nie na wolności gdzie polują na inne mniejsze zwierzaki typu ptaki czy wiewiórki.
Seweryn
19:40, 2026-02-26