W Bielsku-Białej odbyło się street party powiązane z obchodami Międzynarodowego Dnia Walki z Rasizmem i Dyskryminacją Rasową, który przypada 21 marca. Wydarzenie zorganizowano w niedzielę 22 marca, by umożliwić udział większej liczbie mieszkańców.
::photoreport{"type":"check-for-article","item":"846"}
Organizatorzy podkreślali, że celem spotkania jest pokazanie Bielska-Białej jako miasta otwartego na osoby z zagranicy. – Chcemy, żeby było to miejsce, w którym można się rozwijać, uczyć i budować życie. Osoby migranckie to nasi sąsiedzi – mówili. Jak zaznaczali, wydarzenie miało charakter integracyjny i było próbą budowania wspólnoty opartej na solidarności, a nie podziałach.
Do tego wątku odniosła się także Grażyna Staniszewska, która przypomniała działalność funkcjonującego w mieście ośrodka wsparcia dla cudzoziemców „myBB”. Podkreśliła, że przez lata był on ważnym miejscem integracji – oferował pomoc w nauce języka polskiego, odnalezieniu się na rynku pracy oraz w codziennym funkcjonowaniu. Zwróciła uwagę, że ośrodek zakończył działalność z końcem 2025 roku.

Jednym z elementów wydarzenia było darmowe jedzenie przygotowane przez kolektyw Food Not Bombs. Na uczestników czekały m.in. focaccia, ciasta i dania wegańskie.
– Uważamy, że jedzenie jest prawem, a nie towarem – tłumaczyli organizatorzy. Kolektyw działa regularnie od października do maja, rozdając posiłki osobom w kryzysie oraz wszystkim chętnym w każdą niedzielę o godz. 14.00 w rejonie Albertówki.

Street party miało formę otwartego spotkania – z muzyką, działaniami artystycznymi i przestrzenią do wspólnego spędzania czasu. Uczestnicy mogli tworzyć własne banery, rysunki czy wziąć udział w animacjach. Za oprawę muzyczną odpowiadali DJ Jazgot oraz duet DJ Sardio i DJ Groove Medicine.
Organizatorzy zakładali frekwencję na poziomie około 50 osób. Jak przyznali, to pierwsze wydarzenie w tej formule – wcześniej organizowali głównie akcje o charakterze demonstracyjnym.

Jak podkreślali organizatorzy, wydarzenie miało otwarty i spokojny charakter. – To raczej rodzinna atmosfera – zaznaczali. Street party było próbą pokazania, że zamiast napięć i sporów możliwe jest budowanie wspólnej przestrzeni – opartej na obecności, rozmowie i codziennym współistnieniu.
Wydarzenie było zabezpieczane przez służby policyjne. Nie odnotowano żadnych incydentów ani prób zakłócenia porządku.

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu bielskirynek.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Dlaczego trzeba przenieść Banialukę...
Banialuka ma wieloletnią tradycję i wiele miedzynarodowych festiwali i dlaczego to niweczyć i czy budowa nowej siedziby będzie tańsza i czy obecny budynek Banialuki nadal będzie we władaniu miasta , a może zmieni właściciela , czy słusznie ? Takie ogólnie znane fakty , które dzieją się nie tylko w Bielsku . Nie bądźmy obojętni i nie traćmy tego co zbudowaliśmy właśnie w tej lokalizacji😥
zech
22:48, 2026-05-17
32. Bieg Fiata w Bielsku-Białej już w niedzielę
Szczyt bezczelności organizować cokolwiek po szyldem Fiata. Sprzedali fabrykę jakiemuś Leszczyńskiemu to wyp...lać! Niech ślad nie zostanie po tej nazwie w Bielsku!
Stary 1965
23:10, 2026-05-16
32. Bieg Fiata w Bielsku-Białej już w niedzielę
Bieg czego??? Nie róbmy sobie jaj, powinni zmienić nazwę na Bieg zwolnień, Bieg bezrobocia.... Lub coś w tym stylu
Bielszczanin....
10:51, 2026-05-15
32. Bieg Fiata w Bielsku-Białej już w niedzielę
Bieg ,,fiata,,bez fabryki Fiata...
Beskidy 60
08:02, 2026-05-15