Fundacja ekologiczna Arka zbiera od uczestników niepotrzebne rzeczy (m.in. gry, zabawki, upominki, sprzęt sportowy i wiele innych – przykładowa lista w załączeniu) i raz w miesiącu w sobotę w PSZOK organizowany jest charytatywny kiermasz.
Cieszy nas możliwość organizowania akcji lokalnej, nowoczesnej i tradycyjnie łączącej tematykę ekologiczną z społeczną. Super, że możemy robić coś lokalnie spotykając się z pozytywnym i ogromnym zainteresowaniem, a jeszcze możemy promować nowoczesne rozwiązania gospodarki zeroodpadowej.
– Wojciech Owczarz.
Każdy z nas ma w domu niepotrzebne rzeczy. Wyrzucić szkoda, a zbiera się ich coraz więcej. Teraz proponujemy dobre rozwiązanie. Można je przywieźć do PSZOK, a my damy im drugie życie i jeszcze pomożemy zwierzętom. W ramach akcji będziemy zbierać od uczestników niepotrzebne rzeczy, organizować ich kiermasze, a pozyskane środki przeznaczać na wsparcie leczenia zwierząt, którymi na co dzień zajmują się bielskie organizacje ochrony zwierząt.
Wszyscy zainteresowani mogą cały czas nam przywozić rzeczy na akcję w godzinach pracy PSZOK. Rzeczy te będą gromadzone w Zielonym Kontenerze.
Zebrane przedmioty wystawiamy na organizowanych kiermaszach charytatywnych, aukcjach czy licytacjach, a zebrane w ten sposób środki przeznaczamy na ratowanie zwierząt współpracując przy tym z organizacjami, które na co dzień zajmują się pomocą zwierzętom.
Poniżej przedstawiamy kilka historii zwierząt, którym już dzięki akcji udał osie pomóc (więcej na stronie internetowej)
Kot GUZICZEK
„Mały Guziczek nie był kotem bezdomnym, on i inne kocięta i dorosłe koty zamieszkują w pewnym gospodarstwie nieopodal Andrychowa. Tak często wygląda Polska wieś, psy całe życie na krótkich łańcuchach przy budzie koty rodzą się żeby cierpieć. Żeby umierać powoli w cierpieniu. Nikogo nie obchodzi, ze są chore, że koci katar pomału wyżera im oczy, a pchły zjadają je żywcem. Rodzą się i większość z nich nie ma szans dorosnąć.....Guziczek dostał szanse, został zabrany z tego miejsca i trafił po południu na leczenie do Przychodni Avi-Vet. Oko niestety wygląda bardzo źle. Czy da się go uratować? Zobaczymy, ale nawet jeśli nie to przecież z jednym oczkiem też może żyć. – Kotełkowa Drużyna

Jeż TOSIU
"Tosiu to bardzo dzielny jeżyk, w jego małym kolczastym ciałku jest ogromna wola życia. Na początku grudnia, kiedy było dość zimno i kiedy jeże śpią, on wycieńczony, bardzo chory szedł do ludzi, aby znaleźć dla siebie pomoc. Był bardzo chory, miał zapalenie płuc, był wyziębiony i osłabiony. Prognozy nie były optymistyczne, ale to małe dzielne stworzenie bardzo chciało żyć... i jest z nami". – Fundacja Przystań Ocalenie.

Pies GUCIO
„Gucio to kolejny już buldożek, który trafił pod skrzydła naszej Fundacji. Niestety jego poprzedni opiekun wcale nie miał zamiaru zająć się problemami zdrowotnymi swojego psa. Wada układu oddechowego to jedna z najczęstszych dolegliwości, towarzyszących tej rasie psów. Problem ten nie ominął również i naszego buldożka. Gucio miał problem z oddychaniem nawet przy najmniejszej aktywności fizycznej. Jest to problem uciążliwy, objawiający się w ciężkim sapaniu, słabej wydolności fizycznej, a także głośnym chrapaniu, wpływa niekorzystnie na cały organizm oraz przyczynia się do poważnych problemów kardiologicznych, a nawet śmierci. Dlatego podjęliśmy decyzję o bardzo kosztownej operacji Gucia, która polegała na korekcie skrzydełek nosowych, korekcie zbyt długiego podniebienia miękkiego oraz usunięciu wynicowanych kieszonek krtaniowych. Jak każda operacja, niosło to za sobą ryzyko i z duszą na ramieniu czekaliśmy na jej koniec. Udało się! Gucio już dziś oddycha swobodnie i w końcu może czerpać z życia to, co najlepsze!” - Fundacja Psia Ekipa.

Dodatkowe informacje:
Anna Sobańska – Fundacja ekologiczna ARKA, 692 318 612
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu bielskirynek.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Miasto zrywa umowę na rewitalizację parku Słowackiego
Nie rozumiem jednego faktu skoro urząd zrywa umowę to po co będą zmiany w projekcie? Kto jest winny wykonawca czy projekt jest do kosza i trzeba zrobić nowy? Jeśli trzeba zmienić projekt to jak ten wykonawca miał robić te roboty? Kto za kolejny projekt będzie płacił? Czytałam w grudniu artykuł że prace nie odbywają się ze względu na dobro drzew i konsultacje z dendrologiem. Gdzie jest prawda ktoś wie? Mieszkam koło parku i nawet nie ma gdzie wyjść na spacer!!!
Alicja
10:06, 2026-01-28
Dlaczego nic nie dzieje się w parku Słowackiego?
To jest cyrk tylko że to mieszkańcy i dzieci za to płacą
Leon
21:42, 2026-01-25
UBB patronem klasy pożarniczo-ratowniczej
A czy panstowa uczelnia nie powinna wesprzec sektora panstwowego? Przeciez wiadomo,ze chodzi o pieniadze!!!! Może Uniwersytet zamiast prowadzić rozmowy z dyrektorami szkol prywatnych porozmawia z dytektorami LO panstwowych. Okropna ustawka. Wspierajcie ludzi,ktorzy maja potencjal,a nie bogatych rodzicow!
Oburzona
21:42, 2026-01-25
Miasto zrywa umowę na rewitalizację parku Słowackiego
Urząd zwala winę na wykonawcę. Dlaczego nie przyzna się do licznych błędów już na etapie przetargu. Piszecie , że od października nic się nie działo dziwne bo jeszcze kilka dni temu widziałam tam pracowników którzy pracowali. Polecam zweryfikować informację u wykonawcy bo są naprawdę ciekawe i jakże odmienne od informacji z urzędu .
Mieszkanka
12:11, 2026-01-22