70-letnia metasekwoja chińska oficjalnie została kolejnym pomnikiem przyrody w Bielsku-Białej
W spotkaniu z tej okazji udział wzięli - dyrektor szkoły Stanisław Pięta, reprezentacja nauczycieli i uczniów oraz ogrodnik miejski Dariusz Gajny.
- Przed nami dbałość o ten pomnik przyrody i oby dorósł nie 70, a 700 lat – powiedział dyrektor ogrodnika. Życzenie dyrektora może się spełnić, gdyż ten gaturnek drzewa rośnie szybko i należy do długowiecznych. Prawdopodobnie dożywa ok. 2000 lat. Oprócz majestatycznej metasekwoi w przyszkolnym Parku Dendrologicznym znajduje się około stu okazów drzew i krzewów.
Ogrodnik miejski na ręce dyrektora szkoły przekazał uchwałę Rady Miejskiej uznającą metasekwoję chińską za pomnik przyrody, a następnie wspólnymi siłami oznakowano okaz tabliczką - pomnik przyrody.

Wyjątkowo ciekawa jest historia metasekwoi, która rośnie w Szkolnym Parku Dendrologicznym przy ogrodniku. Można napisać, że to drzewo pochodzące z pierwszych nasion tego gatunku, które dotarły do Polski około 1948 roku.
Wszystko zaczęło się od tego, że pierwsze badania szczątków nieznanej rośliny prowadził jeszcze przed rokiem 1928 Seido Endo. Trzynaście lat później japoński paleobotanik Sigeru Miki potwierdził odkrycie nowego rodzaju drzewa i nadał mu naukową nazwę Metasequoia. W tym samym roku w Chinach w miejscowości Wanhsien leśnik T. Kan znalazł nieznany mu gatunek drzewa. W czasie II wojny światowej z Ameryki wysłano wyprawę badawczą w celu zebrania nasion, które ostatecznie rozdysponowano pomiędzy 76 instytucji i osób zainteresowanych rozmnażaniem gatunku.

Nasiona trafiły również do Polski. Już w 1948 roku Ogród Botaniczny w Krakowie otrzymał ich niewielką próbkę, część przekazując do Arboretum w Kórniku. Z tych nasion równocześnie w Kórniku i w Krakowie otrzymano pierwsze siewki metasekwoi w Polsce. Za sprawą współpracy nauczyciela kwiaciarstwa ówczesnej szkoły ogrodniczej w Bielsku-Białej Eugeniusza Bednorza z kórnickim Arboretum w połowie lat 70. XX wieku udało się pozyskać sadzonkę, której wysokość w 1972 roku wynosiła już trzy metry. Inne pozyskane przez Eugeniusza Bednorza sadzonki zostały posadzone przy Dworze Lipnickim.
Poniedziałkowe spotkanie było też okazją do przekazania upominków uczestnikom szkolnego konkursu fotograficznego Tropiący z aparatem pomniki przyrody miasta Bielska-Białej.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu bielskirynek.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Skarga mieszkańców Placu Wojska Polskiego
Jest tyle innych miejsc w Bielsku gdzie mogłyby odbywać się koncerty . Stadion , Lotnisko , Błonia... Tam jest więcej miejsca i odpowiednie zaplecze. A nie w centrum miasta na małym placyku upychanie czasami tysiące ludzi... Ten plac pod względem imprez plenerowych to niewypał.
M
13:04, 2026-06-26
Skarga mieszkańców Placu Wojska Polskiego
Nigdy wszystkim się nie dogodzi, nie umrą z tego powodu. Nie myślą że w ten sposób też reklamuje się nasze kochane Bielsko-Biała oprócz tego zawsze jakieś pieniądze wpływają do miasta a fortepian to kpina właśnie jest wspaniały, pozdrawiam
January
12:51, 2026-06-26
Skarga mieszkańców Placu Wojska Polskiego
W lesie pewnie przeszkadzała by tym ludziom cisza. Jak człowiek mieszka w samym sercu miasta to z pełnymi tego konsekwencjami akceptuje to co w miescie się dzieje. Jak ktoś mieszka na wsi to musi liczyc się z faktem że bedzie pachnieć to gnojem to kiszonką a rano pieją koguty. Ja mieszkam za bramką boiska, więc mam krzyki a również festyny i koncerty. Cieszy mnie ludzka aktywność i zabawa na pełne głośniki. Takie jest życie. Jak będę starym, zgnuśniałym tetrykiem i będzie mi wszystko przeszkadzało to się wyprowadzę a nie będę przeszkadzał tym, którym hałas, zabawa i fortepian jest potrzebny. Ludziom od ich praw i tzw. "należymisie" *%#)!& sie w głowach. Dobrobyt, prawa i wygoda nie zawsze idzie w parze z logiką, tolerancją i szacunkiem do potrzeb innych (mieszkanców). Jak się imprezy przeniosą na Błonia to się odezwą obrońcy saren, żuków i dżdżownic. Miasto tworzą ludzie a chorzy ludzie tworzą chory świat...
KK
12:46, 2026-06-26
Skarga mieszkańców Placu Wojska Polskiego
Najbardziej zadziwiające to że nikomu parking przez lata nie przeszkadzał. Dymy, spaliny i hałas. Ale nagle miasto robi dobra rzecz i rewitalizuje plac na przestrzeń kultury... Jakie to polskie by wiecznie narzekać...
PP
08:11, 2026-06-26