Mężczyzna wjechał na teren imprezy, rejestrując wydarzenie przy użyciu kamerki z długim uchwytem. Przemieszczał się między uczestnikami, w tym dziećmi bawiącymi się na otwartej przestrzeni. Ochrona prosiła go o opuszczenie strefy zabawy i dostosowanie się do zasad bezpieczeństwa. Jak relacjonują organizatorzy, mężczyzna nie podporządkował się zaleceniom i wdawał się w dyskusje, co skłoniło ochronę do wezwania patrolu policji.
- Pomimo próśb ochrony o nie wjeżdżanie w przestrzeń zabawy i dostosowanie się do podstawowych zasad bezpieczeństwa, osoba ta wdawała się w dyskusję – czytamy na oficjalnym profilu Bielskiego Centrum Kultury, organizatora imprezy.
Ochroniarze przypomnieli uczestnikowi, że przebywając na wydarzeniu organizowanym w przestrzeni publicznej, należy stosować się do poleceń służb porządkowych. Dopiero po interwencji policji mężczyzna zadeklarował podporządkowanie się zaleceniom ochrony.
Tego samego dnia „Czarny Anioł” opublikował na swoim profilu w mediach społecznościowych nagrania z interwencji oraz poinformował, że oczekuje przeprosin od ochroniarzy i BCK-u. Zapowiedział również, że nie będzie już promować wydarzeń organizowanych przez BCK.
Organizatorzy przypominają, że priorytetem imprezy jest zapewnienie komfortu i bezpieczeństwa wszystkim uczestnikom.
Każdy jest mile widziany na Wlocie na Spot! Chcemy, byście czuli się swobodnie, kreatywnie i radośnie – ale nigdy kosztem bezpieczeństwa. Prosimy, by zawsze pamiętać o tym, że wspólna zabawa to także wspólna odpowiedzialność – podkreślają przedstawiciele BCK.
KOMENTARZ REDAKCJI:
Czarny Anioł podpadł ochronie. Ale jak wiadomo, każdy kij ma dwa końce...
Barwna postać, znana z obecności na lokalnych wydarzeniach, znów przyciągnęła uwagę – tym razem nie publiczności, a ochrony. Przemieszczanie się na elektrycznym jednokołowcu w tłumie, gdzie są dzieci, to nie tylko efektowny performance, ale i ryzyko. A ochrona nie jest od interpretowania intencji – tylko od zapobiegania sytuacjom niebezpiecznym.
Niektórzy powiedzą: „robi to od lat i jest OK”. Być może. Ale rutyna nie jest polisą ubezpieczeniową na zawsze. Wystarczy jeden niefortunny moment – i pretensje będą już nie do ochrony, tylko do niej samej.
Wdawanie się w dyskusję z personelem porządkowym mija się z celem. Ich zadaniem nie jest prowadzenie polemik, tylko egzekwowanie regulaminu. Czy reakcja była przesadzona? Możliwe. Czy reakcja członków ochrony była profesjonalna - tu zdania są podzielone. Ale w sytuacjach potencjalnego zagrożenia nie chodzi o ocenianie dobrej woli, tylko o zarządzanie ryzykiem. Odmowa podporządkowania się poleceniom? Wezwanie policji – standard.
Nie ma tu znaczenia, czy rzeczona osoba jest Polakiem, Ukraińcem czy kimkolwiek innym. Przepisy obowiązują każdego – tak samo. Pod postem w mediach społecznościowych rozgorzała dyskusja – jedni bronią „Anioła”, inni wskazują na konieczność przestrzegania zasad.
Jak wyjaśnia Bielskie Centrum Kultury, decyzja ochrony była reakcją na realne zagrożenie – poruszanie się na urządzeniu elektrycznym pośród zgromadzonych uczestników imprezy stanowi naruszenie regulaminu. Próby rozmowy zakończyły się odmową zejścia z pojazdu, stąd interwencja policji.
Czy można było to załatwić inaczej? Być może. Ale czasem zejście z jednokołowca to nie porażka. To znak, że rozumiemy, gdzie kończy się show, a zaczyna odpowiedzialność.
Wieczorne oświadczenie "Czarnego Anioła", opublikowane na jego profilu FB wyraźnie pokazuje, że sprawa będzie miała ciąg dalszy.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu bielskirynek.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Zmiana organizacji ruchu na ulicy 1 Maja
Czas na remont wybrali sobie idealnie, w roku Polskiej Stolicy Kultury rozkopać ulicę przy Teatrze, to mistrzostwo i antypatent!
Pablo
18:22, 2026-04-01
Ile będzie kosztować nowy pomnik w Bielsku-Białej?
Z kim to było konsultowane bo nie z mieszkańcami
Krzysztof
14:18, 2026-04-01
Ile będzie kosztować nowy pomnik w Bielsku-Białej?
Koszty to jedno, ale sam projekt – w moim odczuciu – nie jest szczególnie wybitny. Trudno też dostrzec w nim wyraźne nawiązanie do idei połączenia miast. Dodatkowo ta nagość sprawia, że już teraz można przewidzieć, iż pomnik prędzej czy później będzie „ubierany” w sweterki, i to nie tylko zimą. Widziałam również inne propozycje, w tym projekt wygenerowany przez AI, który pojawił się w komentarzach pod jednym z postów na Facebook dotyczących tego pomnika. Szczerze mówiąc, w mojej ocenie wypadł on zdecydowanie lepiej niż obecna koncepcja.
MieszkankaBB
09:25, 2026-04-01
Zadaszenie deptaka w Bielsku-Białej? Nowy pomysł miasta
Brawo Bielsko . Niewiem tylko dlaczego nie piszecie o wiszącej kolejce z dworca PKP do centrum Szczyrku .
Walenty
09:14, 2026-04-01