16 kwietnia w Domu Kultury Włókniarzy w Bielsku-Białej ogłoszono wyniki XXXII Konkursu Malarstwa Nieprofesjonalnego im. Ignacego Bieńka. Tegoroczna edycja jednego z największych w Polsce wydarzeń poświęconych twórczości nieprofesjonalnej okazała się rekordowa. Do konkursu zgłoszono 358 prac autorstwa 200 twórców z całego kraju.
::photoreport{"type":"see-button","item":"882"}
Finał miał jednak nie tylko konkursowy, ale i osobisty wymiar. Zamiast tradycyjnych przemówień uczestnicy wysłuchali wspomnień Grzegorza Bieńka, syna patrona wydarzenia. Opowieść o dzieciństwie spędzonym wśród obrazów, farb i zapachu pracowni przypomniała, że za nazwą konkursu stoi nie tylko artysta, ale też konkretna historia, rodzina i codzienność budowana wokół sztuki.
Szczególnie mocno wybrzmiał wątek słynnej mozaiki Ignacego Bieńka, która, jak wspominał jego syn, odcisnęła ślad także na życiu rodzinnym autora. Dzięki temu początek finału był bardziej spotkaniem z pamięcią o artyście niż oficjalnym wstępem do wręczenia nagród.

Jak podkreślił kierownik Domu Kultury Włókniarzy Michał Czulak, tegoroczna edycja była rekordowa pod względem frekwencji. Zgłoszono 358 prac nadesłanych przez 200 artystów.
Skala konkursu robi wrażenie także w szerszej perspektywie. We wszystkich dotychczasowych edycjach wzięło udział już 4073 uczestników, a łączna liczba nadesłanych prac przekroczyła 9 tysięcy. To liczby, które pokazują, że konkurs od lat pozostaje jednym z najważniejszych wydarzeń w kraju poświęconych malarstwu nieprofesjonalnemu i mocnym punktem na kulturalnej mapie Bielska-Białej. W roku, w którym miasto pełni rolę Polskiej Stolicy Kultury, ten rekord wybrzmiewa szczególnie mocno.

O poziomie tegorocznej edycji mówił przewodniczący jury, prof. Ernest Zawada. Zwrócił uwagę, że konkurs od lat utrzymuje bardzo dobry poziom, a poprzeczka dla uczestników pozostaje wysoko zawieszona.
To istotne, bo bielski konkurs od dawna pokazuje, że o wartości obrazu nie decyduje zawodowy status autora, lecz siła artystycznego wyrazu, warsztat i wrażliwość. Prof. Zawada podkreślił również, że już samo zakwalifikowanie pracy do wystawy ma znaczenie, bo oznacza wejście do grona twórców współtworzących obraz współczesnego malarstwa nieprofesjonalnego w Polsce.
Po części wspomnieniowej przyszedł czas na ogłoszenie wyników i otwarcie wystawy pokonkursowej. Do tegorocznej ekspozycji zakwalifikowano 139 prac.
Obrazy można oglądać w dwóch przestrzeniach: w Galerii im. Ignacego Bieńka oraz na parterze w dawnej galerii B&B. Wystawa pokazuje szerokie spektrum tematów i sposobów malarskiego myślenia – od pejzaży i martwych natur po prace bardziej osobiste, ekspresyjne i współczesne w wyrazie.
Grand Prix otrzymał Arkadiusz Gruchlik za pracę „Tatry Wysokie. Widok od strony Wielkiego Stawu”.
Pierwsze miejsce przyznano Alicji Smoczyńskiej za obraz „Skalne”. Drugie miejsce zdobyła Urszula Szymska za pracę „Złote Gody”. Trzecie miejsce otrzymała Bogusława Dziuban za obraz „Żurawie wieczorową porą”. Czwarte miejsce przyznano Urszuli Hławiczce za pracę „Mgliste popołudnie”.
Jury przyznało także siedem wyróżnień. Laureatów wyłoniło jury w składzie: prof. Ernest Zawada – przewodniczący, dr hab. Krzysztof Dadak, dr Agata Ruman, mgr Iwona Koźbiał-Grzegorzek oraz mgr Anna Staniec.

Konkurs im. Ignacego Bieńka od lat przyciąga nie tylko twórców, ale i publiczność, która chce w sztuce zobaczyć coś więcej niż dekoracyjny dodatek do codzienności. Ma swoją historię, wiernych uczestników i wciąż otwiera się na nowe nazwiska.
Tegoroczna, rekordowa edycja po raz kolejny pokazała, że malarstwo nieprofesjonalne nie stoi na uboczu życia artystycznego. Przeciwnie – pozostaje jego żywą, różnorodną i wciąż uważnie obserwowaną częścią.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu bielskirynek.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
„Lato z Radiem i Telewizją Polską” - start w Bielsku
Przecież lato z radiem to same przeboje. Ten koncert powinien być pod hasłem "przeboje lata z radiem " żeby wszyscy mogli potańczyć i pośpiewać. Do zobaczenia w Aleksandrowicach. 😍
Misia, misia 🐻
15:37, 2026-05-31
Biblioteka w Białej zmieni adres
Odrapanego i mocno zaniedbanego
123bb
22:15, 2026-05-30
Biblioteka w Białej zmieni adres
Przecież to przeniesienie z centrum na obrzeża i jeszcze z reprezentacyjnego budynku do odesłanego sklepu po tekstyliach.
123bb
22:13, 2026-05-30
„Lato z Radiem i Telewizją Polską” - start w Bielsku
Dla ciebie najlepszy byłby zespół z Nowogrodzkiej z kaczorem- wokal, czarnkiem na dudach, obajtkiem głównym szarpidùtem i Macierewiczem na gitarze basowej z chórkiem złożonym z pisowskiej złodziejskiej hałastry.
szunaj
20:02, 2026-05-29