Aktywni w Bielsku-Białej

Zamknij

Dodaj komentarz

Polski Himalaista Piotr Krzyżowski zdobywa dwa ośmiotysięczniki w jednym sezonie

. 18:26, 23.05.2024 Aktualizacja: 15:03, 25.10.2025
Skomentuj Polski Himalaista Piotr Krzyżowski zdobywa dwa ośmiotysięczniki w jednym sezonie Piotr Krzyżowski podczas Festiwalu Dziewięćsił w Bielsku-Białej, fot. Adrian Bielec

23 maja br., Piotr Krzyżowski, członek Klubu Wysokogórskiego Bielsko-Biała, stał się bohaterem polskiego himalaizmu, zdobywając najwyższy szczyt Ziemi - Mount Everest, o wysokości 8 849 m n.p.m. To niezwykłe osiągnięcie, tym bardziej że pan Piotr dokonał tego wyczynu bez użycia tlenu z butli. Co więcej, zaledwie dwa dni wcześniej, zdobył w podobny sposób także czwarty co do wysokości szczyt na świecie - Lhotse o wysokości 8 516 m n.p.m. Ta podwójna wyprawa stanowi jedno z najważniejszych osiągnięć polskiego himalaizmu w ostatnich latach.

Wejście Piotra Krzyżowskiego na dwa najwyższe szczyty Ziemi w jednym sezonie i bez zejścia do bazy, to wydarzenie bezprecedensowe w historii himalaizmu. Zaszczyt zdobycia Mount Everestu bez użycia tlenu z butli przysługuje dopiero drugiemu Polakowi w historii. Nie sposób nie docenić tych osiągnięć, które wymagają niezwykłej siły, determinacji i umiejętności.

Piotr Krzyżowski / fot. FB

Piotr Krzyżowski, to znany polski himalaista, członek prestiżowego Klubu Wysokogórskiego Bielsko-Biała, ratownik GOPR oraz prawnik. Jego dotychczasowe dokonania wspinaczkowe obejmują zdobycie pięciu ośmiotysięczników: Gasherbruma II, Broad Peak, K2, Nanga Parbat oraz Gasherbruma I. Od samego początku swojej przygody z himalaizmem, Piotr wyznaczał sobie wysokie cele, nie bojąc się nowych wyzwań i ryzyka.

Niepowtarzalne osiągnięcie Piotra Krzyżowskiego wzbudza ogromne zainteresowanie i podziw w społeczności himalaizmu oraz szeroko rozumianej społeczności sportowej w Polsce. Warto podkreślić, że to właśnie polscy himalaiści, tacy jak Jerzy Kukuczka, Wanda Rutkiewicz czy Krzysztof Wielicki, otwierali nowe drogi wspinaczkowe i podnosili poprzeczkę dla kolejnych pokoleń. Piotr Krzyżowski, dołączając do tego zacnego grona, kontynuuje tę stuletnią tradycję polskiego himalaizmu godnie i odważnie.

Dla Piotra Krzyżowskiego wejście na Mount Everest i Lhotse jest nie tylko indywidualnym osiągnięciem, ale także symbolem uporu i siły ludzkiego ducha. To także wyraz bezgranicznej pasji, jaką darzy on góry i przekraczanie wszelkich granic. Jego wyjątkowa wspinaczka stanowi inspirację dla wielu ludzi, którzy dążą do realizacji swoich marzeń i pokonywania własnych ograniczeń.

Mount Everest / fot. Dick Hoskins

Nie możemy zapomnieć, że wspinaczka wysokogórska to dyscyplina, która zawsze niesie ze sobą ryzyko i zagrożenie dla zdrowia i życia sportowca. Dlatego niezwykle istotne jest odpowiednie przygotowanie i profesjonalizm, które Piotr Krzyżowski prezentuje w swojej wyprawie. Jego bezpieczny powrót do rodziny i przyjaciół jest równie ważny co samo zdobycie szczytu.

Gratulujemy Piotrowi Krzyżowskiemu odwagi, umiejętności i odniesionego sukcesu. Jego wspinaczkowe osiągnięcia stanowią inspirację dla innych, zachęcając do poszukiwania swoich własnych Everestów w życiu. Niech to wyjątkowe zwycięstwo będzie wpisane na kartach historii polskiego himalaizmu na zawsze.

(.)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu bielskirynek.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

Mobilne zbiórki tekstyliów wracają do Bielska-Białej

A osiedle Żeromskiego ?

Azja

14:14, 2026-05-06

Pokazy lotnicze: sukces z zastrzeżeniami

Kurde ludzie czy wyście totalnie zwariowali? Organizacja pokazów, to duży koszt. Trzeba opłacić tych co latają i paliwo. Organizator chce zarobić i to jest dla mnie w zupełności normalne. Jesteście roszczeniowi. Nigdy nie narzekałem gdy pikniki w Krakowie były biletowane. Płaciłem bez narzekania, bo wiedziałem że pokazy lotnicze, to coś wyjątkowego i warto dać nawet 50 zł za bilet. Za darmo by chcieli. Dramat

Daniel_90

11:01, 2026-05-06

Pokazy lotnicze: sukces z zastrzeżeniami

Co do odpowiedzi współorganizatora ze strony AllstarGlider -pełna zgoda, to wszystko prawda. Ale; dokładny program został mi podany mailem 48 godzin (!) przed rozpoczęciem imprezy. Próbowałem dowiedzieć się wcześniej o szczegółach m.in. przez lokalny portal jak również przez stronę Aeroklubu BB, -ukazywał się tylko obraz banneru reklamującego aerosploty -nic więcej. Zaprosiłem znajomych spoza Bielska mając nadzieję że zobaczymy co nieco między godziną 14 (o której to godzinie było podane rozpoczęcie pokazów), a 17-tą kiedy to musieliśmy opuścić lotnisko. Wyszliśmy na nie za bardzo poważnych. Zainteresowałem się jak to wygląda np. na airshow w Suwałkach - proszę sprawdzić -na dwa miesiące przed imprezą (27 czerwca) jest podana godzina otwarcia oraz godzina rozpoczęcia pokazów, bardzo szczegółowo podane są informacje n/t biletów. CZY DLA AEROSPLOTÓW W BIELSKU NIE DAŁO SIĘ TEGO ZROBIĆ ? Co do biletów ; 1-z "automatu" zamówiłem bilety ulgowe (jesteśmy emerytami) -komu one przysługują dowiedziałem się dopiero czytając regulamin. Dokonałem wszystkich formalności (2×opłata transakcyjna) żeby otrzymać zwrot za te bilety (nie można było dopłacić) -i po12-tu dniach -cisza. Nikt nie był nawet łaskaw odpowiedzieć z ToBilet na mój monit w tej sprawie wysłany mailem. Dopiero w czternastym dniu po mojej zdecydowanej interwencji telefonicznej otrzymałem zwrot opłaty za te bilety (!), 2- będąc za granicą brałem kilka razy udział (może nawet 10) w Airshow'ach -zawsze biletem była opaska (różnych kolorów na weekendowe dni), z którą można było dowolną ilość razy opuszczać obszar dla widzów. Jakim prawem w Bielsku zmuszano do przebywania na terenie pokazów od godz. 14-tej aż do zakończenia pokazów ?! Przecież tak jak w moim przypadku (mieszkam niedaleko lotniska) nie byłoby problemem wyskoczyć na chwilę do domu (chociażby zmienić ubranie) mając przecież opłacony bilet NA CAŁĄ IMPREZĘ ! I taka forma biletów ma obowiązywać m.in. w Suwałkach. Bielsko-Biała pierwsza Polska Stolica Kultury nie zasłużyła na to ??? Zupełnie zignorowano osoby niezainteresowane samym oglądaniem -mam na myśli rodziców z dziećmi którzy chcieli w ten upalny dzień kupić coś dla swoich pociech np. coś do picia ? Nie dało się zlokalizować chociażby jednego takiego punktu przed bramkami ? Bardzo obiecująca w reklamie impreza, ale organizatorzy nie stanęli na wysokości zadania i tym samym nie przyczynili się pozytywnego współtworzenia obrazu Naszego Miasta jako Polskiej Stolicy Kultury na którą ze wszech miar zasługuje.

Zetjot

20:29, 2026-05-05

Pokazy lotnicze: sukces z zastrzeżeniami

To teraz inni wiedzą jak czują się Mieszkańcy z Placu Wojska Polskiego i okolicznych ulic gdy co tydzień mają najazd kilku tysięcy hunów na każdą imprezę organizowaną w tej przestrzeni.

Pilot

15:55, 2026-05-04

0%