Melodia nowoczesności
Zainstalowany latem 2023 roku elektroniczny fortepian Cadenza był częścią szerszego projektu przebudowy Placu Wojska Polskiego – reprezentacyjnej przestrzeni dawnej Białej. Ważący 700 kg instrument z betonu architektonicznego miał być całoroczną atrakcją dostępną dla każdego. Pomysł, zainspirowany historią wybitnego pianisty Jana Smeterlina, urodzonego właśnie w Bielsku, wpisywał się w trend „otwartej kultury” – podobne miejskie instrumenty pojawiły się wcześniej w wielu polskich miastach.
We Wrocławiu kolorowe pianina pojawiały się cyklicznie na rynku w ramach akcji „Gramy w Rynku”, w Sopocie planowano ustawienie całorocznego fortepianu na Placu Przyjaciół Sopotu, z myślą o mieszkańcach i turystach. W Katowicach działają trzy ogólnodostępne fortepiany miejskie, a podobne instalacje funkcjonują w Gliwicach, Dusznikach-Zdroju, Łodzi, Krośnie, Rzeszowie czy Cieszynie. W Krakowie projekt zakładał ustawienie instrumentu nad zalewem Bagry – mimo protestów mieszkańców, fortepian ostatecznie stanął, choć z ograniczeniami dotyczącymi godzin grania. W wielu przypadkach były to inicjatywy budżetów obywatelskich, mające ożywić przestrzeń publiczną i promować wspólne muzykowanie.
W Bielsku-Białej instrument miał działać bezobsługowo i być dostępny całą dobę. Planowano wokół niego koncerty, lekcje muzyki, a także spontaniczne muzykowanie przechodniów. „To nie tylko atrakcja, ale też pretekst do zatrzymania się, rozmowy, wspólnego śpiewu – coś, co integruje społeczność” – podkreślali autorzy podobnych inicjatyw w Sopocie i Katowicach.
Pierwszy zgrzyt
Szybko jednak pojawił się fałszywy dźwięk. Mieszkańcy pobliskich kamienic zaczęli zgłaszać skargi: na hałas, brak możliwości wypoczynku, zakłócenie codziennego życia. „Lubię muzykę, ale tego nie da się słuchać. Dzieci rzępolą na tym fortepianie, wracamy z pracy i nie mamy jak odpocząć” – mówiła jedna z mieszkanek, cytowana przez lokalne media.
Problem nie leżał tylko w głośności, lecz także w częstotliwości i jakości dźwięków. Improwizacje amatorów, dziecięce eksperymenty, przypadkowe uderzenia w klawisze – wszystko to rozbrzmiewało niemal bez przerwy. Mieszkańcy oskarżali miasto o brak konsultacji społecznych i „eksperymentowanie na żywym organizmie”.
Urząd w opałach
Władze miasta nie chciały rezygnować z projektu. Prezydent Jarosław Klimaszewski bronił instrumentu, zapewniając, że jego poziom głośności jest już minimalny: „Na tym najniższym poziomie głośności, na którym obecnie fortepian działa, nie są przekroczone normy hałasu”.
Zmieniono godziny działania (9:00–18:00), rozważano przeniesienie fortepianu na drugą stronę placu, bliżej ul. 11 Listopada. Pojawił się nawet pomysł, by za grę pobierać symboliczną opłatę, co miałoby odstraszyć osoby grające bez umiejętności. Żaden z tych środków nie wystarczył, by uspokoić sytuację.
Interwencja WIOŚ i co mówi prawo
W marcu 2025 r. sprawą zajął się Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska w Katowicach. Kontrola przeprowadzona na wniosek mieszkańców zakończyła się wnioskiem niekorzystnym dla miasta. Inspektorzy uznali, że fortepian na Placu Wojska Polskiego działa niezgodnie z przepisami ustawy Prawo ochrony środowiska, ponieważ jest wykorzystywany regularnie, a nie jedynie okazjonalnie – jak wymaga prawo w przypadku instalacji emitujących dźwięk w przestrzeni publicznej.
Podstawy prawne wskazane w decyzji WIOŚ:
W konsekwencji WIOŚ nakazał miastu usunięcie źródła hałasu lub zaprzestanie jego użytkowania. Urzędnicy się z tym nie zgodzili i złożyli skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach, który zdecyduje, czy decyzja inspektoratu była zasadna.
Głos mieszkańców
Choć część mieszkańców apelowała o likwidację fortepianu, głos zabrała też druga strona. W ankiecie miejskiej „Zapytaj Mieszkańca” aż 91,1% głosujących (889 osób) opowiedziało się za pozostawieniem instrumentu. „To wyraźny sygnał, że bielszczanie akceptują ten instrument i chcą, aby nadal był dostępny dla wszystkich w tym miejscu” – podkreślono w komunikacie Urzędu Miejskiego.
Debata ujawniła napięcie między zwolennikami „miasta tętniącego życiem” a obrońcami domowego spokoju. „Mieszkając w centrum nie można oczekiwać wiejskiej ciszy” – pisali jedni. Inni pytali: „Dlaczego nasza codzienność ma być zakładnikiem atrakcji turystycznej?”.
Co dalej?
Na razie fortepian pozostaje wyłączony. Jego los zależy od decyzji sądu administracyjnego. Jeśli wyrok będzie niekorzystny dla miasta – instrument zniknie z placu. Jeśli nie – wróci do użytku, choć zapewne w nowej lokalizacji i pod nowym regulaminem.
Urząd rozważa przeniesienie fortepianu do mniej kontrowersyjnego miejsca – np. w okolice ul. Cyniarskiej, do parku lub wewnętrznych przestrzeni instytucji kultury. Jedno jest pewne: instrument, który miał łączyć, podzielił mieszkańców, lecz jednocześnie wywołał cenną debatę o tym, czym jest wspólna przestrzeń i kto ma do niej prawo.
********
Cadenza – fortepian, który podbija miejskie przestrzenie
Wygląda jak klasyczny fortepian, ale skrywa nowoczesną technologię i izraelski patent. Cadenza – betonowy, wodoodporny instrument uliczny – został zaprojektowany z myślą o całorocznym funkcjonowaniu w przestrzeni publicznej. Działa bez względu na pogodę: niestraszne mu deszcze, śniegi ani upały, a jego sercem jest elektroniczna klawiatura z podgrzewanymi, ważonymi klawiszami. Dzięki zdalnemu systemowi sterowania można regulować głośność, godziny pracy czy nawet zasilanie – także solarne.
Pomysł narodził się w Jerozolimie, ale to Polska jako pierwsza w Europie wprowadziła fortepian Cadenza na stałe do miast – począwszy od Katowic i Gliwic, przez Mikołów, Rzeszów aż po Bielsko-Białą. Instrument nie tylko zdobi przestrzeń, ale łączy ludzi poprzez wspólne granie i słuchanie – stając się nowoczesnym symbolem miejskiej integracji. Za dystrybucję fortepianów Cadenza w Polsce odpowiada firma Fulco System z Gliwic – wyłączny przedstawiciel izraelskiego producenta.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu bielskirynek.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Zmiana organizacji ruchu na ulicy 1 Maja
Czas na remont wybrali sobie idealnie, w roku Polskiej Stolicy Kultury rozkopać ulicę przy Teatrze, to mistrzostwo i antypatent!
Pablo
18:22, 2026-04-01
Ile będzie kosztować nowy pomnik w Bielsku-Białej?
Z kim to było konsultowane bo nie z mieszkańcami
Krzysztof
14:18, 2026-04-01
Ile będzie kosztować nowy pomnik w Bielsku-Białej?
Koszty to jedno, ale sam projekt – w moim odczuciu – nie jest szczególnie wybitny. Trudno też dostrzec w nim wyraźne nawiązanie do idei połączenia miast. Dodatkowo ta nagość sprawia, że już teraz można przewidzieć, iż pomnik prędzej czy później będzie „ubierany” w sweterki, i to nie tylko zimą. Widziałam również inne propozycje, w tym projekt wygenerowany przez AI, który pojawił się w komentarzach pod jednym z postów na Facebook dotyczących tego pomnika. Szczerze mówiąc, w mojej ocenie wypadł on zdecydowanie lepiej niż obecna koncepcja.
MieszkankaBB
09:25, 2026-04-01
Zadaszenie deptaka w Bielsku-Białej? Nowy pomysł miasta
Brawo Bielsko . Niewiem tylko dlaczego nie piszecie o wiszącej kolejce z dworca PKP do centrum Szczyrku .
Walenty
09:14, 2026-04-01