W ostatnim dniu Zadymki poranek w Karczmie Dębowiec 520 miał swój własny rytm. Na żywo zagrał Offbit Sextet, a śniadanie zamieniło się w spokojny, jazzowy początek dnia. Słońce, widok na góry i muzyka, która nie narzuca się, tylko naturalnie towarzyszy. Było bez pośpiechu, bez scenicznego napięcia, za to z klimatem, który trudno odtworzyć gdziekolwiek indziej. Zadymka po raz kolejny pokazała, że jazz najlepiej brzmi nie tylko na dużych scenach, ale też przy kawie, rozmowach i pierwszych promieniach słońca.
2026-03-22 17:25:00