Wydarzenia Bielsko-Biała – aktualności, kultura, sport, na sygnale | Bielski Rynek

Zamknij

Dodaj komentarz

Noc Muzeów w Bielsku-Białej. Redakcyjna wędrówka przez miasto [ZDJĘCIA]

Agata Rucińska Agata Rucińska 23:23, 23.05.2026 Aktualizacja: 23:50, 23.05.2026
Skomentuj Noc Muzeów w Bielsku-Białej. Redakcyjna wędrówka przez miasto [ZDJĘCIA] Noc Muzeów w Bielsku-Białej

Sobotnie popołudnie i wieczór w Bielsku-Białej miały swoje własne tempo: trochę spaceru, trochę historii, trochę przemysłu, trochę architektury i sporo miejskiej ciekawości. Podczas Nocy Muzeów udało nam się odwiedzić tylko część miejsc przygotowanych dla mieszkańców. Ale ta część wystarczyła, by zobaczyć, jak różnorodne potrafi być miasto, kiedy po godzinach otwierają się jego bramy, podwórka, archiwa, pałacyki i miejsca zwykle mijane w biegu.

::photoreport{"type":"see-button","item":"983"}

Już od początku było widać, że Noc Muzeów przyciągnęła mieszkańców. Przy kolejnych punktach programu gromadziły się grupy zwiedzających, którzy słuchali przewodników, oglądali wystawy, wnętrza i pokazy przygotowane specjalnie na ten wieczór.

Stara Pralnia i opowieść Jacka Proszyka

Pierwszym punktem naszej redakcyjnej wędrówki było podwórko dawnej pralni przy ul. 11 Listopada 63. O historii tego miejsca opowiadał Jacek Proszyk, a słuchaczy zdecydowanie nie brakowało. Było widać skupienie, zainteresowanie i tę charakterystyczną ciszę, która pojawia się wtedy, gdy opowieść naprawdę trafia do ludzi. Wydarzenie przygotowane przez Stowarzyszenie Passio Creatio – Pedanterja.

Noc Muzeów w Bielsku-Białej

Befaszczot, czyli fabryczne Bielsko

Potem przyszedł czas na Befaszczot i zupełnie inny klimat. Zamiast kameralnego podwórka - stare maszyny, przemysłowa przestrzeń i opowieść o fabrycznym Bielsku. Jacek Kachel oprowadzał po miejscu, w którym można było zobaczyć linię produkcyjną szczotek: od segregacji włosia aż po naklejenie etykiety. Największą atrakcją było to, że wszystkie maszyny pracowały, a pracownicy chętnie odpowiadali na pytania zwiedzających.

Noc Muzeów w Bielsku-Białej

Archiwum, które pęka w szwach

Kolejnym przystankiem było Archiwum Państwowe przy ul. Piłsudskiego. Tu największe wrażenie robiła skala zbiorów i świadomość, że za każdą teczką, aktem i dokumentem kryje się fragment czyjejś historii. Pracownicy mówili o 4,5 kilometra akt, które za chwilę mogą przestać mieścić się w obecnej przestrzeni.

Noc Muzeów w Bielsku-Białej

Pałacyk Rosta od środka

W Pałacyku Emanuela Rosta, dziś siedzibie Wojewódzkiej Biblioteki Pedagogicznej, tempo znów zwolniło. Budynek przeszedł niedawno remont i rzeczywiście robi imponujące wrażenie — zarówno z zewnątrz, jak i we wnętrzach. Tu liczyły się detale, światło oraz historia rodziny Rosta i samego obiektu. Podczas spotkania padło także zaproszenie na jesienną Noc Bibliotek. Ogrodu niestety nie udało nam się tym razem zobaczyć, ale to dobry powód, żeby wrócić tu przy kolejnej okazji.

Noc Muzeów w Bielsku-Białej

Krynoliny, meble i szczelina pod Ratuszem

W Ratuszu zrobiło się bardziej widowiskowo. Pojawiły się pokazy ręcznego gięcia drewna oraz wystawa historycznych i współczesnych mebli giętych firmy Paged Meble. Odbył się także pokaz elegancji i dawnego ubioru przygotowany przez Stowarzyszenie Rekonstrukcji Historycznej i Kostiumingu Krynolina, a o historii miejsca i wydarzeń opowiadał przewodnik Szymon Krajewski. Dla odważniejszych przygotowano również zejście do szczeliny przeciwlotniczej.

Noc Muzeów w Bielsku-Białej

Ikarusem do Starego Bielska

Jednym z bardziej sentymentalnych punktów był kurs Ikarusem 280 do Starego Bielska. Żółty autobus nie był tylko środkiem transportu, ale ruchomym wehikułem wspomnień. Dla jednych to ciekawostka, dla innych powrót do czasów, gdy takie pojazdy były codziennością.

Grodzisko i Drużyna Najemna Svantevit

W Starym Bielsku, na dawnym grodzisku, trafiliśmy na pokaz Drużyny Najemnej Svantevit. Po archiwach, pałacykach i fabrycznych maszynach przyszedł czas na żywszy, bardziej widowiskowy finał tej części wieczoru. Przy okazji pojawiło się także zaproszenie na niedzielny piknik w Starym Bielsku.

Noc Muzeów w Bielsku-Białej

Nie wszystko da się zobaczyć jednej nocy

Nie udało się zobaczyć wszystkiego - i dobrze, bo Noc Muzeów nie jest konkursem na liczbę odhaczonych punktów. Jest raczej okazją, by przez kilka godzin zobaczyć Bielsko-Białą inaczej: przez podwórka, maszyny, dokumenty, wnętrza, opowieści, przejazdy i miejsca pamięci. A potem przypomnieć sobie, że miasto nie składa się tylko z ulic i budynków. Składa się z historii, które ktoś musi jeszcze opowiedzieć.

Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu bielskirynek.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%