Reklama

V Jubileuszowy Dzień Kultury Japońskiej w Kubiszówce - fotorelacja

W sobotę 2-go lutego, w Domu Kultury im. W. Kubisz w Bielsku-Białej odbył się 5-ty Jubileuszowy Dzień Kultury Japońskiej zorganizowany przy współpracy Domu Kultury im. Wiktorii Kubisz z Akademią Fantastyki i Japońskich Sztuk Walki Jedi-Takeda. Główną atrakcją wydarzenia był znakomity 1,5 godzinny spektakl obrazujący życie w średniowiecznej Japonii. Następnie na scenie pojawili się zawodnicy karate i kendo demonstrujący swoje umiejętności. Tradycyjnie dla uczestników przygotowano konkursy, prelekcje oraz degustacje potraw z Kraju Kwitnącej Wiśni.

 

Akademia powstała w 2002 r.w Dąbrowie Górniczej a w Bielsku działamy od 8 lat - mówi założyciel Akademii Dariusz Bagiński. Jest nas aktualnie około 20 osób. Podczas przygotowań spektakli i pokazów nie korzystamy
z osób z zewnątrz. Autorem scenariuszy jestem ja, piszę je "na brudno" jako szkic, a ostateczny kształt włącznie z dialogami to zasługa jednej lub dwóch osób z naszej ekipy. Tak samo jeśli chodzi o scenografię, światło, muzykę itd. Każdy ma konkretne zadanie do wykonania. Jeśli chodzi o kostiumy, nie tylko japońskie, ale również do Władcy Pierścieni i Gwiezdnych Wojen to projektujemy i szyjemy je sami.
Jesteśmy jedyną w Europie grupą rekonstrukcyjną a nie tylko kostiumową, co jest dla nas bardzo istotne. Musimy się pochwalić, że niedawno uczestniczyliśmy w największym festiwalu pop-kulturalnym w Polsce - Warsaw Comic Con. Podczas wywiadu telewizyjnego z Johnem Rhys-Daviesem, odtwórcą roli Gimliego, byliśmy Jego "obstawą". Gdy padło pytanie: jak wygląda polski Gimli, aktor podchodząc do naszego kolegi Janusza stwierdził że jest to Jego lustrzane odbicie. W tym momencie jest to chyba najlepsza nasza rekomendacja.
Występujemy nie tylko w Polsce. Ostatnio występowaliśmy na Słowacji na imprezie kulinarnej. 5-cio tysięczna publiczność przyglądała się, jak Drużyna Pierścienia robiła tradycyjną potrawę słowacką czyli haluszki (śmiech). Jakieś wrażenie zrobiliśmy, skoro w tym roku znowu tam jedziemy. Jesteśmy też zapraszani na turnieje rycerskie. Najczęściej jeździmy do naszych przyjaciół z Chorągwi Żywieckiej, czyli do Żywca. Jeździmy też do Bytomia oraz na Jurę Krakowsko-Częstochowską. Jest bardzo prawdopodobne, że w tym roku również pojedziemy do Czech na bardzo dużą imprezę o nazwie " Bitwa Pięciu Armii".
Myślę, że nasze widowiska dają wielu ludziom do myślenia w dzisiejszych czasach, gdzie bohaterstwo, miłość i honor są nieco na drugim planie.

Oceń ten artykuł
(0 głosów)
Ostatnio zmieniany wtorek, 05 luty 2019 12:52
Roman Anusiewicz

Operator filmowy. Fotoreporter - kameroman@op.pl