Reklama

Ostatni grzaniec

Zgliszcza spalonej chaty grillowej na Hali Miziowej Zgliszcza spalonej chaty grillowej na Hali Miziowej fot. Roman Anusiewicz

20-go grudnia 2018 r. pożar strawił doszczętnie chatę grillową, którą znają wszyscy, którzy chociaż raz wędrowali w rejonie Pilska i Hali Miziowej. Tzw. chata grillowa to pozostałość po starym schronisku, wybudowanym tam prawie sto lat temu. Pierwsze plany budowy schroniska w okolicach Pilska powstały już w 1912 z inicjatywy Kazimierza Sosnowskiego.

Według niektórych źródeł już w 1906 były plany uruchomienia polskiego schroniska, celem przeciwstawienia się akcji germanizacyjnych polskich gór przez Beskidenverein (niemiecka organizacja turystyki górskiej). Wybuch I wojny światowej uniemożliwił realizację tych planów. Dopiero w 1927 r. oddział babiogórski Polskiego Towarzystwa Tatrzańskiego przygotował projekt. Budowa trwała 3 lata .Drewno na budowę uzyskano od arcyksięcia Karola Stefana Habsburga, ówczesnego właściciela Żywiecczyzny. Obiekt uroczyście otwarto 20 lipca 1930.

Schronisko na Hali Miziowej - widok z lat 30.

 

Był to piętrowy drewniany budynek utrzymany w stylu architektury góralskiej, z przeszkloną werandą zapewniającą gościom interesującą panoramę Beskidu Żywieckiego. Schronisko dysponowało łącznie 125 miejscami noclegowymi latem i 60 zimą. W 1936 uruchomiono turbinę wodną, otwarto natryski, doprowadzono linię telefoniczną oraz zorganizowano pośrednictwo pocztowe. Pierwszym dzierżawcą schroniska był Robert Sikora, drugim Helena Polakowa. W 1938 dzierżawcą obiektu został Albert Rudolf. W czasie okupacji hitlerowskiej przyjął niemieckie obywatelstwo, a obiekt prowadził pod szyldem bielskiego oddziału Beskidenverein. Obiekt uniknął zniszczenia, choć po odejściu Niemców część wyposażenia została rozkradziona przez szabrowników.

Po II wojnie światowej schronisko wróciło do Polskiego Towarzystwa Tatrzańskiego, które już w 1945 urządziło w nim bufet. Wyremontowany budynek 19 marca 1953 został strawiony przez pożar. Ocalały tylko zabudowania gospodarcze – szopa i stajnia. Nie zdecydowano się na odbudowę schroniska – w zabudowaniach gospodarczych urządzono tymczasowy bufet i miejsca noclegowe dla 50 osób. W latach 1970–1971 obiekt rozbudowano. Prowizorka okazała się bardzo trwała. Dopiero w 1989 rozpoczęto budowę nowego, dużego obiektu turystycznego. Nowe schronisko otwarto w 12 października 2003, pół wieku po pożarze. 30 czerwca 2004 zamknięto stare schronisko gdzie właśnie do "wczoraj" w tzw.grillowej chacie, można było poczuć zapach drewna, grillowanych oscypków i napić się wspaniałego grzańca.

 

Oceń ten artykuł
(0 głosów)
Ostatnio zmieniany wtorek, 25 grudzień 2018 13:28
Roman Anusiewicz

Operator filmowy. Fotoreporter - kameroman@op.pl