Otwarte Klatki - wolontariuszki z Bielska-Białej wolontariuszki ze stowarzyszenia Otwarte Klatki fot. redakcja

Otwarte Klatki - wolontariuszki z Bielska-Białej

Stowarzyszenie Otwarte Klatki powstało w 2012r. po to, by zapobiegać cierpieniu zwierząt poprzez wprowadzanie systemowych zmian społecznych, dokumentowanie warunków chowu przemysłowego oraz edukację promującą pozytywne postawy wobec zwierząt. Otwarte Klatki działają na terenie całej Polski i mają 14 oddziałów. Jeden za takich oddziałów znajduje się także w Bielsku-Białej. Rozmawiamy z Alicją i Sylwią - wolontariuszkami, które spotkaliśmy podczas zbierania podpisów pod petycją dotyczącą poprawy losu zwierząt hodowlanych a konkretnie, petycji skierowanej do Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi.

Czego dotyczy petycja, do której aktualnie zbieracie podpisy i czego konkretnie oczekujecie od ministerstwa w poruszanej w niej kwestii?

Petycja dotyczy nowej kampanii koalicji organizacji broniących praw zwierząt, Eurogroup For Animals, w której skład wchodzą Otwarte Klatki. End Pig Pain ma na celu wprowadzenie w Unii Europejskiej zakazu chirurgi-cznej kastracji bez znieczulenia prosiąt oraz wdrożenie istniejących już zakazów rutynowego przycinania ogonów i zębów u tych zwierząt. Wspólnie z innymi organizacjami członkowskimi mamy nadzieję uzbierać milion podpisów pod petycją do ministrów rolnictwa poszczególnych krajów, by ci wsparli naszą inicjatywę i ukrócili niepotrzebne cierpienie zwierząt. Petycję można podpisać na stronie: www.otwarteklatki.pl/endpigpain

Jak długo działacie w stowarzyszeniu jako wolontariuszki. W jakich projektach, brałyście dotychczas udział?

Sylwia. W Otwartych Klatkach działam aktywnie od 3 lat. Jestem przede wszystkim zaangażowana w kampanię Jak One To Znoszą, dzięki której uświadamiamy konsumentom jak wyglądają warunki życia kur niosek w chowie klatkowym. Daje mi to wiele satysfakcji, gdy wiem, że po rozmo-wach z nami kolejna sieć sklepów rezygnuje ze sprzedaży jaj oznaczonych cyfrą „3”. Zapraszam wszystkich na: jakonetoznosza.pl

Alicja: Dołączyłam do Otwartych Klatek jeszcze, gdy miałam własne, lokalne stowarzyszenie promujące dietę roślinną (Vege Inicjatywa), w wakacje 2014 r. Początkowo zajmowałam się rozwijaniem mojej autorskiej edukacji empatycznej, tj. edukacji na temat hodowli przemysłowej zwierząt. Prowadziłam warsztaty dla szkół podstawowych oraz prelekcje dla gimnazjów i liceów, a także szkolenia edukacyjne dla aktywistów z innych miast. W kolejnym roku zajęłam się koordynacją działań medialnych, a przez ostatni rok pracowałam na pełen etat w Otwartych Klatkach, zajmując się m.in. szkoleniami dla wolontariuszy z całej Polski oraz koordynacją kampanii przeciwko długodystansowemu transportowi zwierząt #StopTheTrucks.

Ile (i jakie) z tych akcji odbyło się tu lokalnie w naszym mieście Bielsku-Białej lub najbliższej okolicy?

W Bielsku działamy od niedawna, ale mamy za sobą już kilka akcji ulicznych i jak najbardziej planujemy ich więcej. Właśnie zakończyliśmy kampanię Stop The Trucks, W ramach której wspólnie z innymi organizacjami z Europy zbieraliśmy podpisy pod petycją o polepszenie warunków w jakich zwierzęta hodowlane są transportowane na duże odległości. Czasem przetrzymywane w ogromnych ciężarówkach, w ścisku, bez wody przez wiele godzin czy dni podczas transportu. Udało się nam zebrać milion podpisów, które koalicja Eurogroup for Animals (wchodzimy w jej skład) przekaże Komisji Europejskiej jeszcze w tym roku. Ponadto, pojawiliśmy się z naszym stoiskiem na Dniach Bielska-Białej oraz podczas benefitu tatuatorskiego Walk-In-Day w studiu tatuaży Rock'n'Roll Tattoo. Udało nam się również zorganizować dwa wegańskie brunche, czyli drugie śniadania w wersji roślinnej, w zaprzyjaźnionej klubokawiarni Aquarium. Podczas pierwszego wydarzenia odbył się także maraton pisania kartek do posłów i posłanek RP. Oczywiście planujemy dalsze działania!

Które z działań stowarzyszenia, waszym zdaniem, odniosło największy sukces? O którym można zdecydowanie powiedzieć, że przyczyniło się do zmniejszenia cierpienia zwierząt?

Działania, które prowadzimy od 5 lat, realizujemy w kilkuletniej perspektywie. Zdecydowanie znaczący wpływ na ograniczenie cierpienia zwierząt będą miały decyzje dużych sieci handlowych, które w tym roku ogłosiły rezygnację ze sprzedaży jajek z hodowli klatkowej, tj. Makro, Biedronka, Piotr i Paweł czy Carrefour. Jednak zaprzestanie sprzedaży nastąpi dopiero za kilka lat, w tej chwili cieszymy się z postępowych decyzji dużych korporacji. W chwili obecnej ponad 90% jajek pochodzi z hodowli klatkowej, gdzie kurom nioskom przypada powierzchnia kartki A4 na całe, marne życie w klatce. Ogromnym sukcesem będzie więc fakt odstąpienia od sprzedaży takich jajek tysięcy sklepów w Polsce. Zdecydowanie wpłynie to na produkcję jaj, a tym samym na poprawę losu milionów kur niosek! Poza tym, złożona przez nas petycja w sprawie zakazu hodowli zwierząt psowatych na futro przeszła wstępne czytanie w Sejmie i czekamy na jej dalsze losy, lecz tutaj zależni jesteśmy niestety od polityków. Jesteśmy z nimi w kontak-cie, więc zobaczymy jak potoczą się jej losy cieszymy się jednak, że przeszła wstępny etap ewaluacji! Zdecydowanym sukcesem są dla nas działania interwencyjne, w wyniku których udało nam się uratować kilkanaście lisów z ferm futrzarskich, a dla dwójki z nich stworzyć azyl, we współpracy z poznańskim zoo. Daliśmy schronienie również kurom nioskom, uratowanym z fermy klatkowej. To bardzo wdzięczne działania! Cieszymy się także z naszych sukcesów organizacyjnych: w tej chwili 5 osób pracuje w Otwartych Klatkach na pełen etat, a dzięki naszej współpracy z zagranicznymi organizacjami pomagamy także tworzyć ruch praw zwierząt na Wschodzie, np. w Ukrainie.

Jaka forma edukacji społecznej jest według was najbardziej skuteczna?

W naszych działaniach skupiamy się bardziej na współpracy z biznesem (Jak one to znoszą?), z politykami (Cena futra) oraz z zagranicznymi organizacjami (Stop The Trucks i End Pig Pain), gdyż wiemy, że aby zmieniać los zwierząt potrzeba zmian systemowych. Edukacja, którą prowadzimy, jest niejako dopełnie-niem naszych kampanii i najbardziej skuteczną formą jest dla nas działanie w obrębie kampanii. Tłumaczymy konsumentom w czym tkwi problem i od razu dajemy im narzędzie do działania, tj. możliwość złożenia podpisu pod petycją czy wysłania emaila/kartki pocztowej do polityka. Wierzymy, że z pomocą aktywnych obywateli możemy zdziałać znacznie więcej i to dla nich również tworzymy bardziej internetowe formy aktywizmu, na popularnych portalach społecznościowych. Jeśli chodzi o promocję diety roślinnej to naszą sztandarową akcją jest Vegan-mania, czyli Festiwal Inicjatyw Wegań-skich, który jednorazowo przyciąga kilka tysięcy gości. To dobra okazja do tego by skosztować diety roślinnej.

Do której grupy wiekowej łatwiej jest dotrzeć i przekonać o konieczności zmiany naszego stosunku do zwierząt? Co lepiej przemawia do młodzieży, a co do starszego pokolenia?

Nasz przekaz jest ukierunkowany na różne grupy wiekowe, w zależności od podejmowanego działania. Ponieważ wiemy, że znaczna część naszych fanów na Facebooku to młode osoby, staramy się je angażować w działania online i kierować do nich nasz przekaz etyczny - musimy ukrócić cierpienie zwierząt. Wg Nicka Cooney'a, autora książki „Veganomics”, do młodych osób zdecydowanie bardziej przemawia argument etyczny, a do starszych zdrowotny. Dlatego też różnicujemy nasze działania i np. kampania poświęcona bezmięsnym sportowcom, Jasna Strona Mocy, skupia się bardziej na argumentach związanych ze zbilansowaną dietą. Nasze podejście do odbiorców działań zmienia się znacznie w zależności od ich profilu.

Jak oceniacie stopień wiedzy naszego społeczeństwa o często niehumanitarnych i okrutnych sposobach postępowania ze zwierzętami hodowlanymi?

Jest coraz lepiej. Dzięki śledztwom i interwencjom, które prowadzimy coraz więcej konsumentów ma możliwość przekonania się z czym wiąże się przemysłowa hodowla zwierząt. W zeszłym roku instytut IBRIS przepro-wadził na nasze zlecenie badania dotyczące świadomości konsumentów na temat warunków w jakich żyją kury nioski hodowane w systemie klatkowym. Prawie 80% badanych osób rozumiała, że klatka to nie jest miejsce, w którym powinna być trzymana kura, a warunki w jakich żyją te ptaki na fermach są nieodpowiednie i szkodliwe dla nich. Nie tylko konsumenci to widzą i reagują na to okrucieństwo. Coraz więcej wiodących siedzi handlowych, kawiarni czy hoteli rezygnuje ze sprzedaży i używania jaj klatkowych. Taką deklarację ogłosiła już Biedronka, Kaufland, Lidl, Piotr i Paweł, Carrefour, Aldi, Netto, Marko Polska, Stokrotka czy Auchan. Czekamy na kolejne deklaracje.

Stowarzyszenie Otwarte Klatki żywo propaguje dietę wegetariańską i wegańską, czy uważacie że uda się w najbliższym czasie zmienić na tyle podejście społeczeństwa do spożywania mięsa i przetworów zwierzę-cych, że wpłynie to znacząco na ilość zwierząt hodowlanych?

Przede wszystkim uświadamiamy ludzi, w jakich warunkach żyją i są zabijane zwierzęta hodowlane. To sprawia, że część konsumentów stara się choćby ograniczyć mięso czy produkty odzwierzęce w diecie. Badania przepro-wadzone przez firmę Mintel wykazały, że 10% respondentów w przedziale wiekowym 25-34 rok życia jest na diecie wegetariańskiej lub wegańskiej. Dwóch na dziesięciu konsumentów w tym przedziale wiekowym spożywa więcej produktów wegetariańskich niż rok temu. Świadczy to więc o zmieniającym się podejściu konsumentów do spożywania produktów odzwierzęcych i większej otwartości na nowe trendy żywieniowe. Argument zdrowotny przeciwko nadmiernej konsumpcji mięsa i produktów odzwierzęcych również idzie w parze z naszym przekazem.

Jeżeli ktoś z młodych lub nie tylko młodych ludzi zechce przyłączyć się do waszych działań, gdzie ma was szukać?

Działamy w wielu miastach w Polsce, w Bielsku-Białej również powstała lokalna grupa. Nie mamy jednak swojego „biura”, gdyż każdy aktywista i każda aktywistka pracuje zdalnie. Każda osoba, która chce dołączyć może się z nami skontaktować mailowo, na pewno odpowiemy! I zachęcamy do działania. Wprawdzie wakacje nie będą w nie obfitować, ale nowy rok szkolny na pewno! Oto nasze adresy mailowe: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript. Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Dziękujemy za rozmowę. Mamy nadzieję, że jeszcze nie raz zobaczymy w akcji bielską grupę Otwartych Klatek. Zaś o efektach kolej-nych działań stowarzyszenia nie omieszkamy poinformować naszych czytelników.

Czytany 130 razy
Top
We use cookies to improve our website. By continuing to use this website, you are giving consent to cookies being used. More details…