Wolfsburg i Bielsko-Biała - 20 lat partnerstwa

By Zygmunt Czernek lipiec 03, 2018 558
Podpisanie umowy o współpracy kulturalnej - 1989 r. Podpisuje Horst Weiss. Podpisanie umowy o współpracy kulturalnej - 1989 r. Podpisuje Horst Weiss.

W czerwcu po raz 14. Bielsko-Biała obchodziło Festiwal Miast Partnerskich "Poznajmy się". Tegoroczne obchody wiązały się z dodatkowym jubileuszem, a mianowicie 20. rocznicą podpisania umowy o partnerstwie pomiędzy naszym miastem, a niemieckim Wolfsburgiem. Chociaż pierwsze formalnie potwierdzone związki obu miast datują się na rok 1996 (umowa o przyjaźni) i rok 1998 (podpisanie umowy o partnerstwie), to współpraca obu miast nawiązała się znacznie wcześniej i nie był to zupełny przypadek.

Współpraca Bielska-Białej z Wolfsburgiem i wymiana kulturalna pomiędzy obu miastami, rozpoczęły się znacznie wcześniej, niż potwierdziło ten fakt oficjalne podpisanie umowy o partnerstwie. Genezę tej niezwykle owocnej, zdaniem władz obu miast wzorowej, współpracy wspomina Zygmunt Czernek (kierownik organizacyjny Bielskiej Orkiestry Dętej BCK) - aktywny uczestnik tamtych wydarzeń.

ZACZĘŁO SIĘ OD BIELSKIEJ FABRYKI SAMOCHODÓW

Pierwsze kontakty z Wolfsburgiem to połowa 1989 roku. W tamtym czasie grupa niemieckiej młodzieży (z miasta Volkswagena) wracając z Oświęcimia odwiedziła Bielsko-Białą (29.06.1989). W trakcie tej krótkiej wizyty opiekun grupy Markwatt Schmidt urzeczywistnił wcześniejszy zamiar nawiązania współpracy kulturalnej z bielską Fabryką Samochodów Małolitrażowych. Jeszcze tego samego dnia, wieczorem w Domu Wczasowym “Centrum” w Szczyrku (należał wtedy do FSM) doszło do towarzyskiego spotkania młodzieży z Wolfsburga z Grupą Estradową “Hulanka” (Międzyzakładowego Domu Kultury Metalowiec), która dała krótki występ.
Po powrocie młodzieży do Niemiec, pomysł nawiązania współ-pracy z FSM podjął prezes Towarzystwa Niemiecko-Polskiego, a równocześnie radny miasta Wolfsburg i burmistrz dzielnicy Detmerode - Horst Weiss.
Z jego inicjatywy w dniach 19-23.10. 1989 r. w Bielsku-Białej gościła ośmioosobowa delegacja z Wolfsburga, w której obok Horsta Weissa i towarzyszącej mu małżonki Gizeli, (rodem ze Śląska), znaleźli się członkowie Zarządu chóru żeńskiego i przedstawiciele grupy folklorystycznej “De Steinbekers”. Goście z Niemiec ulokowani zostali w Klubie Wielofunkcyjnym FSM w Bielsku-Białej, przy ulicy Laskowej (stylowa willa w Cygańskim Lesie). W dniu 20.10. grupa z Wolfsburga zwiedziła nasze miasto i zawitała do “Metalowca”, gdzie odbyły się rozmowy na temat wzajemnej współpracy kulturalnej. Z naszej strony w spotkaniu udział wzięli: dyrektor Ośrodka Dydaktyczno-Szkoleniowego Stefan Kawka i Marek Zubel - reprezentujący Zakład Usług Socjalnych FSM. Byli także członkowie chóru męskiego “Harfa”wraz z Panią dyrygent Urszulą Pępkowską oraz Grupa Estradowa “Hulanka” z kierowniczką zespołu Panią Barbarą Kaczyńską. Było to spotkanie robocze, które uatrakcyjnił występ zespołu. W następnym dniu (21.10) we wspomnianym Klubie Wielofunkcyjnym miało miejsce oficjalne spotkanie delegacji Wolfsburga z przedstawicielami dyrekcji bielskiej FSM.

Nastąpiło wtedy uroczyste podpisanie umowy o współpracy kulturalnej pomiędzy miastem Wolfsburg, a Fabryką Samochodów Małolitrażowych w Bielsku-Białej. Stronę niemiecką reprezentowali: Horst Weiss, Anna-Luise von der Heide (pierwsza kierownik chóru żeńskiego) i Karin Mahlmann (pierwsza kierownik grupy folklorystycznej), natomiast FSM następujące osoby: Marek Zubel - główny specjalista ds. socjalnych, Florian Skrzyżala - gł. Specjalista ds. kadr, Brygida Kimel - przewodnicząca Fabrycznej Reprezentacji Związków Zawodowych, a także Zygmunt Czernek - kierownik Międzyzakładowego Domu Kultury “Metalowiec”. W protokole stanowiącym integralną część umowy ustalono, iż w okresie czerwiec/lipiec 1990 r. na koncerty do Wolfsburga pojadą dwa bielskie zespoły: chór męski „Harfa” (27.06 - 01.07) i grupa taneczna „Hulanka”.
W ramach rewizyty w 1991 roku Bielsko-Białą (w dogodnych terminach) odwiedzą niemieckie grupy artystyczne: chór żeński i zespół folklorystyczny „De Steinbekers”. Niestety w FSM na przełomie 1989/90, pojawiły się problemy ekonomiczno-finansowe, które spowodowały ograniczenie wydatków na działalność kulturalną. W świetle tych zawirowań podjąłem rozmowy z dyrektorem Bielskiego Centrum Kultury Władysławem Szczotką w sprawie włączenia MDK „Metalowiec” w strukturę organizacyjną BCK. Mariaż obu placówek nastąpił 1 stycznia 1991 r.

PIERWSZY WYJAZD DO WOLFSBURGA

Dyrektor BCK rozumiejąc trudną sytuację finansową “Metalowca”, w maju 1990 roku przejął pod swoje skrzydła grupę taneczną „Hulanka” i męski chór “Harfa”, umożliwiając tym samym realizacje zaplanowanych wyjazdów do Wolfsburga. Ze względu na problemy z wizami do RFN wyjazd chórzystów opóźnił się o jeden dzień i nastąpił 28.10.1990r. Podróżowaliśmy autokarem BCK. Z ramienia władz miasta jechał Piotr Tatara - ówczesny naczelnik Wydziału Kultury i Sztuki UM. W Wolfsburu chór Harfa dał główny koncert na dziedzińcu miejskiego zamku, co odbiło się dużym echem, a w lokalnej prasie ukazał się artykuł pod znamiennym tytułem “Muzyka buduje mosty”. Przez cały pobyt naszą grupą opiekowali się Gizela i Horst Weissowie. W lipcu 1990 roku do Wolfsburga pojechała Grupa Estradowa „Hulanka”. Bielscy tancerze uczestnicząc w uroczystych obchodach 10-lecia działalności miejscowego Towarzystwa Niemiecko-Polskiego, z dużym powodzeniem zaprezentowali polskie tańce narodowe oraz taneczne scenki ludowe.

UTWORZENIE W BIELSKU-BIAŁEJ TOWARZYSTWA POLSKO-NIEMIECKIEGO

Zasiane ziarna kontaktów kulturalnych bielskiej FSM i Bielskiego Centrum Kultury z Towarzystwem NiemieckoPolskim w Wolfsburgu (1989-90) szybko zaowocowały.Wiosną 1991 roku Bielsko-Białą odwiedziła delegacja Wolfsburga. Spotkanie w bielskim Ratuszu i rozmowy Horsta Weissa z ówczesnym Prezydentem Miasta Krzysztofem Jonkiszem dały zielone światło dla utworzenia Towarzystwa Polsko-Niemieckiego (z siedzibą w BCK). Przewodniczącym Towarzystwa (ok. 20 osób) został wiceprezydent Bielska-Białej Zbigniew Leraczyk, a skarbnikiem dyrektor BCK Władysław Szczotka. Od tej chwili kontakty nasze z Wolfsburgiem nabrały szczególnej aktywności.

WYMIANA GRUP MŁODZIEŻOWYCH

Horst Weiss ogromną wagę przywiązywał do młodego pokolenia, uważał bowiem, że w Zjednoczonej Europie przede wszystkim młodzież może budować mosty przyjaźni, porozumienia i pojednania między narodami Polski i Niemiec. Dlatego też z jego inicjatywy zapoczątkowana została wymiana grup młodzieżowych z Bielska-Białej i Wolfsburga. Pierwszy wakacyjny wyjazd młodzieży zorganizowano w sierpniu 1992 roku. Wtedy ze strony bielskiego Towarzystwa Polsko-Niemieckiego opiekunkami grupy były: Grażyna Rajzer i Krystyna Czernek. Początkowo (trzy wyjazdy) stancją był namiotowy ośrodek w Almke k. Wolfsburga, a przez kolejne lata młodzież korzystała ze stałej bazy lokalowej, którą był Chrześcijański Ośrodek Młodzieżowy (Jugenddorf). W sierpniu 2011 r. bielska młodzież po raz 20. (ostatni) gościła w Wolfsburgu. Historia wymiany grup młodzieżowych jest mi bardzo bliska, gdyż przez wiele lat rodzinnie uczestniczyliśmy w tej wspaniałej akcji.

BIELSKA ORKIESTRA DĘTA W WOLFSBURGU

Bielska Orkiestra Dęta wielokrotnie gościła w Wolfsburgu. Każdy wyjazd ma swoją ciekawą historię, lecz ten pierwszy w maju 1994 zapadł mi najbardziej w pamięci. W owym czasie w Wolfsburgu organizowany był III Międzynarodowy Kongres Towarzystw Niemiecko-Polskich i Polsko-Niemieckich. W trakcie naszego kilkudniowego pobytu w “mieście Volkswagena” daliśmy siedem występów, głównie plenerowych. Wtedy w 35-osobowej bielskiej orkiestrze (z kapelmistrzem Bogusławem Świńczykiem) grało wielu świetnych instrumentalistów, mi.in. znani dziś bracia Łukasz i Paweł Golcowie. Towarzyszyła nam Aleksandra Krzanowska - młoda,
utalentowana pianistka bielskiej szkoły muzycznej, mająca już na swoim koncie międzynarodowe sukcesy. Kolejne wyjazdy naszej orkiestry miały miejsce w latach 1999 - 2000, a także w maju 2008 r. Uczestniczyliśmy wtedy w uroczystych obchodach 10-lecia Partnerstwa Miast Bielska-Białej i Wolfsburga. Postać Horsta Weissa i jego żony związana jest nie tylko ze współpracą kulturalną pomiędzy naszym miastem, a niemieckim Wolfsburgiem. Jest coś jeszcze co na trwałe związało go z Polską . Horst Weiss, który urodził się w Ustii nad Łabą, po zakończeniu II wojny przybył do Wolfsburga i związał się zawodowo z tamtejszymi zakładami Volkswagena, jako dyrektor zarządzający hotelami pracowniczymi i członek Zarządu. Zaangażował się w życie społeczne i polityczne miasta, zaś przez 25 lat pełnił funkcję prezesa Towarzystwa Niemiecko-Polskiego. Horst Weiss, wspierany przez małżonkę Gizelę, stał się kluczową postacią walczącą o zachowanie pamięci tragicznych wydarzeń, jakie miały miejsce na terenie zakładów Volkswagena podczas II wojny światowej.

NIECHLUBNY FRAGMENT WSPÓLNEJ HISTORII

Muzeum upamiętniające robotników przymusowych pracujących w zakładach Volkswagena.

W czasie II wojny światowej do hitlerowskich wtedy Niemiec wywiezionych zostało wielu młodych ludzi różnej narodowości, których wykorzystywano do pracy w niemieckich fabrykach zbrojeniowych.Do takich wówczas należały także zakłady Volkswagena w Wolfsburgu. Najgorzej traktowani byli tam Polacy i Rosjanie. Gizela i Horst Weissowie postanowili bezinteresownie odszukać naszych rodaków - robotników przymusowo pracujących w Volkswagenie, aby w jakimś stopniu zrekompensować straszliwy los, jaki w tamtych tragicznych latach zgotowała im niemiecka III Rzesza. Oboje w ramach działalności Towarzystwa Niemiecko-Polskiego zdobywali środki i organizowali wiele przedsięwzięć, niosących pomoc finansową i materialną grupie 15-30 Polaków - dawnych robotników przymusowych. Jedną z form wsparcia były doraźne spotkania wypoczynkowe, finansowanie kosztów leczenia, zakup lekarstw, czy też wysyłanie paczek bożonarodzeniowych. Po przyznaniu przez koncern Volkswagena odszkodowań dla robotników przymusowych, Gizela i Horst jeżdżąc samochodem, osobiście dostarczali środki finansowe (w gotówce) “swoim podopiecznym” (tym jeszcze żyjącym), mieszkającym w różnych stronach Polski. W trakcie spotkań organizowanych w Bielsku-Białej i w Szczyrku (zawsze z atrakcyjnym programem wycieczkowym), przez wiele lat wraz z żoną Krystyną towarzyszy-liśmy grupie robotników, umilając im czas śpiewem i harmoszką. Dużym przeżyciem dla nas był wyjazd do Wolfsburga w maju 1995 z 26-osobową grupą (16 robotników przymusowych i ich bliscy), którzy zaproszeni zostali do Niemiec na uroczyste międzynarodowe obchody 50. rocznicy zakończenia II wojny światowej.
W tym gronie był również mieszkaniec Bielska-Białej Stanisław Michoń. Podróżowaliśmy wtedy autokarem BCK, zabierając uczestników wyjazdu z umówio-nych miejsc (Zamość, Biłgoraj, Katowice, Poznań). W trakcie pobytu w Wolfsburgu robotnicy przymusowi z Polski, Rosji, Ukrainy, Francji, Włoch i Izraela objęci byli specjalnie przygotowanym dla nich programem. Główne uroczystości odbywały się 8 maja przy Pomniku Robotników Przymusowych i na cmentarzu, gdzie pochowane zostały dzieci, odebrane kobietom pracującym niewolniczo w Volkswagenie. Towarzysząc robotnikom przymusowym, mieliśmy jedyną okazję zobaczyć zachowane podpi-wniczenia jednej z dawnych hal Volkswagena (dotąd nie udostępnia-ne), które w czasie bombardowania Zakładu służyły jako schrony. W pobliżu tego miejsca znajduje się Obelisk upamiętniający ludzką tragedię tamtych lat. Warto też wspomnieć o miejskim muzeum, które dokumentuje wojenne losy robotników przymusowych. Wśród wielu zdjęć eksponowanych w muzeum, zobaczyliśmy wizerunki czterech młodych polskich robotni-ków, mających wtedy 16-18 lat. Byli to obecni z nami: Julian Banaś, Bronisława Jamroża i Aleksander Doliński, a także Stefan Żurawicz, któremu stan zły stan zdrowia nie pozwolił przyjechać do Wolfsburga. Dla mnie i dla mojej żony była to żywa lekcja historii. Z robotnikami przymusowymi spotykaliśmy się jeszcze kilkakrotnie (ostatnim razem w 1998 roku), ale już tylko na terenie Polski.

 

Oceń ten artykuł
(1 głos)
Ostatnio zmieniany poniedziałek, 13 sierpień 2018 17:20