Zapomniany wróg - kleszcz znowu w akcji

kwiecień 20, 2020 711

W dobie pandemii można odnieść wrażenie, że jedynym zagrożeniem człowieka jest wirus Covid-19. Tymczasem w trawach i na krzewach czają się malutkie, spragnione krwi ssaków - kleszcze. Aura w tym roku wyjątkowo im sprzyja, gdyż temperatury na zewnątrz już dawno przekroczyły 5 stopni w plusie. Wprawdzie ostatnie dwa tygodnie, podczas których obowiązywał zakaz wstępu do parków i lasów, nieco zmniejszyły ryzyko spotkania z kleszczem, lecz od 20 kwietnia temat znowu staje się aktualny.

W Polsce żyje około 20 gatunków kleszczy. Najczęściej spotykamy na swojej drodze kleszcza pospolitego (Ixodes ricinus), który występuje praktycznie w całym kraju. Kleszcze zimują, dopóki nie zrobi się wystarczająco ciepło. Wyposzczone osobniki wyruszają na polowanie już przy temperaturze 7–9 st. C. i przy suchej pogodzie (a taka grozi nam tej wiosny i latem).

Gdzie najczęściej możemy spotkać kleszcza?

Kleszcze przebywają głównie wśród drzew liściastych, krzewów i na łąkach. Uczepione liści lub traw czekają na swojego żywiciela. Najbardziej agresywne i groźne dla człowieka są nimfy wielkości ziarna maku, które wyglądają jak kropki zrobione czarnym długopisem. Trudno je zauważyć i łatwo pomylić z brudem czy pieprzykami. Są tak samo niebezpieczne jak dorosłe osobniki. Gdy pojawią się na ciele, nie wolno tego bagatelizować. Kleszcze przyciąga głównie ciepłota ciała oraz dwutlenek węgla, który wydzielamy. Pajęczaki posiadają także swoje godziny natężonych łowów, przypadające na 8.00-12.00 rano oraz po godzinie 16.00.

Nimfa kleszcza

Przed kleszczami musimy chronić nie tylko siebie, ale także nasze zwierzęta. Dla nich przeznaczone są specjalne obróżki lub preparaty o działaniu odstraszającym i zabijającym pajęczaki. Najlepsze są te z permetryną. Chronią nawet przez cztery tygodnie. Wystarczy je nanieść na skórę zwierzęcia między łopatkami.

Kilka naturalnych metod ochrony przed ukąszeniem:

  • Ponieważ kleszcze najbardziej aktywne są rano i późnym popołudniem, dlatego na spacer lepiej wybierać się koło południa.
  • I chodzić środkiem ścieżek, z dala od przydrożnych traw i krzaków, bo wbrew utartej opinii kleszcze nie spadają z drzew, ale czają się właśnie w trawach i krzakach.
  • Posmarować się olejkami, których zapachów kleszcze nie lubią, a są to: goździkowy, cytronelowy, z drzewa herbacianego, tymiankowy, szałwiowy, z trawy.
  • Naturalną ochroną jest też higiena. Kleszcze wabi ludzki pot.
  • Wabikiem są jednak także wody toaletowe i pachnące kosmetyki (szczególnie o zapachu wanilii lub kokosa). A więc mycie, ale bez użycia perfumowanych mydeł.
  • Na pewno jakąś barierą dla kleszczy jest też odpowiednie ubranie: długie spodnie, długi rękaw, czapka z daszkiem lub kapelusz. Najlepiej w jasnym kolorze (aby łatwiej zobaczyć wędrującego po nim osobnika).
  • Warto dbać też o dietę bogatą w witaminę B, która zmienia zapach potu na mniej przyjemny dla kleszczy. Nie może w niej zabraknąć pestek słonecznika, drożdży, zbóż.

Czym grozi nam spotkanie z kleszczem

Choroby przenoszone przez kleszcze są dużym problemem epidemiologicznym i klinicznym na świecie i w Polsce. Do zachorowań najczęściej rozpoznawanych w Polsce należą borelioza oraz kleszczowe zapalenie mózgu.

Zakażenie boreliozą w pierwszej fazie przebiega bezobjawowo. Widoczne objawy w postaci okrągłego lub owalnego rumienia o czerwonym zabarwieniu mogą pojawić się w ciągu kilku tygodni od ugryzienia. Objawy te są niebolesne, zmieniające się wraz z upływem czasu aż do całkowitego zniknięcia. Zakażeniu towarzyszyć mogą również objawy grypopodobne oraz senność czy zaburzenia równowagi. Każde podejrzenie zakażenia należy skonsultować z lekarzem. Boreliozę leczy się terapią antybiotykową wyłącznie pod kontrolą specjalisty. Jeżeli u chorego nie występuje typowy rumień wędrujący rozpoznanie boreliozy wykonuje się poprzez badanie krwi.

Kleszczowe zapalenie mózgu może przebiegać bezobjawowo, łagodnie lub ciężko prowadząc do kalectwa, a nawet śmierci. Objawy kleszczowego zapalenia mózgu występują dwuetapowo: w pierwszych tygodniach od ugryzienia mogą pojawić się objawy przypominające grypę (gorączka, bóle mięśni). Po kilku dniach od ustąpienia pierwszych symptomów dolegliwości wracają, dodatkowo towarzyszyć im mogą jeszcze inne tj. nudności, utrata przytomności czy zespół zapalenia opon mózgowo-rdzeniowych.

Zabezpieczeniem przed kleszczowym zapaleniem mózgu jest szczepienie, które uodparnia nasz organizm na tę chorobę. Warto je wykonać zimą lub wczesną wiosną, przed pierwszym wzrostem aktywności kleszczy. 

A oto kilka mitów o kleszczach:

  1. Nie fruwają ani nie skaczą. Do przejścia kleszcza na żywiciela dochodzi w trakcie bezpośredniego kontaktu, czyli na przykład otarcia się fragmentem ciała o liść, na którym siedzi pajęczak.
  2. Nie spadają na swoje ofiary z drzew, ponieważ nie żyją na drzewach. Mogą się wspiąć co najwyżej na wysokość do 1,5 metra. Nie opłaca im się wchodzić wysoko i czyhać na drzewie na okazję, bo szansa trafienia do celu jest wtedy o wiele mniejsza, a wysiłek zdecydowanie większy.
  3. Nie są wielbicielami określonych gatunków roślin.
  4. Są ślepe, więc nie ma dla nich znaczenia, w jakim kolorze nałożymy ubranie. Dla kleszcza liczy się wydzielana woń, a nie barwa stroju.
  5. Jeśli chodzi o zapachy, ponoć odstrasza je surowy czosnek lub olejki – miętowy czy goździkowy - można spróbować dla własnego lepszego samopoczucia.
Oceń ten artykuł
(0 głosów)
Ostatnio zmieniany poniedziałek, 20 kwiecień 2020 10:12
reklama