Seniorzy nie zostali sami...

By Elżbieta Rosińska sierpień 04, 2020 609

W marcu 2020 roku nasze życie w pewnym sensie zatrzymało się i zmieniło tempo. Zgodnie z głoszonym apelem „Seniorze zostań w domu” znakomita większość osób starszych zamknęła się w do-mach, wychodząc jedynie w stanach wyższej konieczności. Dobrze powiedzieć „zostań w domu”, ale co dalej...?

Władze samorządowe szybko odnalazły się w tej trudnej sytuacji i podjęły wszelkie niezbędne kroki. Podobnie zresztą zadziałały wszystkie miejskie instytucje pomocowe, które uruchomiły wsparcie dla potrzebujących. Nie zawiedli także (jak zawsze), mieszkańcy naszego miasta. Już w krótkim czasie pojawiło się wiele inicjatyw tzw. oddolnych oferujących różnego rodzaju pomoc, od szycia maseczek, ochraniaczy, kombinezonów po działania wspomagające medyków.

Nie zapomniano o seniorach, którzy z racji wieku zostali zaliczeni do grupy szczególnego ryzyka i zostali skazani na izolację. Dla nich to właśnie w pierwszej kolejności organizowane było wsparcie i pomoc w prozaicznych kwestiach życia codziennego. Rada Seniorów, jakby nie było składająca się także z osób wcześniej urodzonych, została mocno ograniczona w swojej działalności. Każdy z jej członków starał się jednak w miarę możliwości, działać w swoim bezpośrednim sąsiedztwie. Reprezentując bielską Radę Seniorów, ja także starałam się być pomocna bez wychodzenia z domu - tym bardziej, że rozdzwonił się telefon z różnymi pytaniami od często zaniepokojonych sytuacją seniorów. Stanowisko „domowego koordynatora”okazało się bardzo przydatne, bo pozwoliło mi nawiązać współpracę z fantastycznymi ludźmi, działającymi w ramach różnego rodzaju oddolnych inicjatyw.

Dzięki szybkiej komunikacji głównie poprzez portale społecznościowe, można było organizować pomoc w zakupach, załatwieniu recepty, w space-rach z psem, w wizycie u weterynarza czy dostarczeniu książek i prasy. Tu okazywali się niezawodni głównie młodzi ludzie, zarówno ci którzy angażowali się spontanicznie, jak i ci, którzy działali w ramach bielskiej „Widzialnej Ręki” i nie tylko. Początkowo jedną z najważniejszych spraw były maseczki, które jak pamiętamy, były towarem deficytowym, a równocześnie nieodzownym aby wyjść z domu. Anita Szymańska ze „swoimi dziewczynami” (Szyjemy maseczki Bielsko-Biała) uszyła ich całe mnóstwo – docierały one do seniorów za pośrednictwem Rad Osiedli. Rada Seniorów także zaangażowała się w dostarczanie maseczek i płynów dezynfekujących do wszystkich potrzebujących osób starszych na terenie miasta. Maseczki otrzymywaliśmy zarówno z Urzędu Miasta, Biura Senatorskiego Pani Agnieszki Gorgoń–Komor, bielskiego „Bezalinu” SA, SM „Strzecha”, jak i prywatnych osób. Tutaj szczególne podzięko-wania należą się Pani Natashy Pavluchenko – renomowanej projektantce mody, której pracownia zaopatrzyła nas w kolorowe maseczki.

W tym trudnym, pandemicznym okresie każda pomoc była bardzo ważna, jednak mam wrażenie, że równie ważna, a czasami nawet ważniejsza była możliwość rozmowy z drugim człowiekiem. Mój telefon dzwonił więc coraz częściej, a rozmowy wydłużały się. Tematy rozmów były przeróżne; począwszy od zwyczajnego „ponarzekania” na aktualną sytuację, po codzienne rozmowy o życiu.. Nie zabrakło także nostalgicznych powrotów do przeszłości... Wysłuchałam wiele opowieści o czasach młodości, wspomnień o ważnych momentach w życiu, często wplecionych w wydarzenia historyczne. Moim rozmówcom jestem bardzo wdzięczna za te długie „rodaków rozmowy” - nauczyły mnie wiele. Pokazały mi inne oblicze ludzkiej samotności, skrywanej często głęboko pod pozorami „samowystarczalności”. Teraz, gdy słyszę czyjeś wypowiadane słowa: “ja sobie świetnie radzę, ja od nikogo nic nie potrzebuję, ja lubię być sam/a”, to wiem, że nie zawsze są prawdziwe. Tak często trudno przyznać się, nawet przed samym sobą, że samotność to nie jest wybór, że to życie tak jakoś się potoczyło, że mimo wszystko czegoś brak … Może więc warto rozejrzeć się wkoło i dostrzec w swoim otoczeniu takie właśnie osoby i poświęcić im odrobinę swojego czasu ? Nie tylko w dobie pandemii, lecz tak zwyczajnie. Na co dzień.

Stan epidemiologiczny ciągle trwa, chociaż docierają do nas różne, często sprzeczne przekazy i informacje, mówiące, że koronawirus jest w odwrocie. Przeczą temu jednak codzienne komunikaty o liczbie zakażonych, dlatego też, drodzy Seniorzy, uważajcie na siebie, ostrożność i rozwaga nikomu jeszcze nie zaszkodziły.

Elżbieta Rosińska - Przewodnicząca Rady Seniorów w Bielsku-Białej

Oceń ten artykuł
(0 głosów)
Ostatnio zmieniany wtorek, 04 sierpień 2020 18:59
reklama
reklama