Pensjonat Pana Bielańskiego - przedświąteczna premiera

grudzień 18, 2019 953
"Pensjonat Pana Bielańskiego" "Pensjonat Pana Bielańskiego" archiwum redakcji BR

"Pensjonat Pana Bielańskiego" to ostatnia premiera roku 2019 na deskach Teatru Polskiego w Bielsku-Białej, lecz nie ostatnia w tym sezonie teatralnym. Sztukę wyreżyserował Marek Gierszał (znany już naszym widzom z wystawianej na deskach teatru komedii "Kogut w rosole"), scenografię stworzyła Magdalena Kut, kostiumy Hanna Sibilski, oprawę muzyczną zapewnił Krzysztof Maciejowski, zaś autorem tekstów piosenek jest znany poeta i satyryk Juliusz Wątroba.

"Pensjonat Pana Bielańskiego" to sztuka oparta na pomyśle Wilhelma Jacoby (1855-1925) i napisana przez Carla Laufsa (oryginalny tytuł "Pension Schöller"). Jej światowa premiera miała miejsce w 1890 r., w "Wallner-Theatre" w Berlinie. Od tamtej pory minęło prawie 130 lat, lecz spektakl nadal cieszy się niesłabnącym powodzeniem, co więcej doczekał się nawet adaptacji telewizyjnej i fabularnej.
Polska premiera sztuki miała miejsce w styczniu 2018 r. na deskach Teatru Polskiego w Szczecinie, kiedy to reżyser Marek Gierszał i Herbert Kaluza przetłumaczyli ją na język polski i dokonali adaptacji tekstu, nadając mu lokalny, polski koloryt. "Pensjonat" to spektakl z gatunku literackiego określanego mianem possy, a więc sztuki z wyraźnie zarysowanymi postaciami i akcją, która momentami jest tak absurdalna, że aż mało prawdopodobna. Twórcy, przenosząc akcję sztuki na grunt polski - wybrali XIX wieczny Kraków z okresu zaboru austriackiego, jako miejsce najtrafniej oddające jej atmosferę i nadające specyficzny, galicyjski "smaczek" perypetiom głównych bohaterów. Co więcej, w sztuce od czasu do czasu pojawiają się także nawiązania do czasów nam współczesnych.

Zdradzanie fabuły byłoby tu nie na miejscu i mogłoby odebrać widzom to, co najpiękniejsze - radość z oglądania, na której niewątpliwie zależy także samemu reżyserowi, który uważa, iż ten rodzaj przedstawienia ma przede wszystkim bawić, rozweselać, zaskakiwać i stanowić swego rodzaju formę oderwania się od przytłaczającej nas codzienności. Spektakl z pewnością zaskoczy i mile oczaruje widza bogactwem kostiumów i stylową, nawiązującą do epoki scenografią, co jest swego rodzaju ewenementem w dobie panującego w sztuce teatralnej minimalizmu. Dynamiczna akcja i momentami panujący na scenie chaos z pewnością nie pozwoli widzowi się nudzić.
Premiera sztuki nie została wybrana przypadkowo – rozpoczyna bowiem czas karnawału, a więc czas radości i zabawy. Podobnie jak inne komedie omyłek, które mieliśmy okazję oglądać na deskach teatru, pokazuje, że bez uszczerbku na zdrowiu śmiać się możemy także z samych siebie.

Oceń ten artykuł
(1 głos)
Ostatnio zmieniany środa, 18 grudzień 2019 20:18
reklama